Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Mazowiecki grillowy absurd i jego prawne konsekwencje

25 maja 2021
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Czy mamy do czynienia z zakazem grillowania, czy tylko z jego ograniczeniem? Kogo konkretnie przepis dotyczy? I czy za jego nieprzestrzeganie można ukarać? Z takimi pytaniami muszą się mierzyć mazowieckie samorządy, w których poziom zanieczyszczenia powietrza przekroczył pewien pułap

Wśród krótkoterminowych działań mazowieckiego programu ochrony powietrza (POP) znalazł się przepis zakazujący lub ograniczający rozpalanie grilli (także gazowych) - przez niefortunne sformułowanie, nie wiadomo, jak go interpretować - i ognisk [ramka]. Przez rok na znajdującą się na str. 792 regulację nikt jednak nie zwracał uwagi. Zmienił to niedawny komunikat głównego inspektora ochrony środowiska mówiący, że w części warszawskich dzielnic i kilku innych rejonach Mazowsza może dojść do przekroczenia średniorocznego poziomu benzo(a)pirenu w pyle zawieszonym PM10. Wraz z jego pojawieniem grillowanie okazuje się być problematyczne. Obok wątpliwości, czy taki przepis w ogóle ma sens, pojawiły się też niejasności prawne, które spróbujemy przynajmniej częściowo rozwikłać. Przy czym należy pamiętać, że choć regulacja dotyczy całego województwa, to jej stosowanie jest uruchomiane tylko na obszarach Mazowsza, na których pojawia się zagrożenie przekroczenia normy szkodliwych substancji w powietrzu. Obecnie dotyczy ona kilku dzielnic stolicy (Wawra, Wesołej, Ochoty, Włoch, Woli, Mokotowa i Ursusa) oraz Radomia, Ostrołęki, Siedlec, a także powiatów: piaseczyńskiego, legionowskiego, wołomińskiego, otwockiego, pruszkowskiego, warszawskiego zachodniego i siedleckiego - co jest jednoznaczne z tym, że stosuje się go w każdej gminie na tym terenie.

Jakość powietrza ma wynikać z programu

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.