Petytor sam musi śledzić stronę internetową
Podmiot składający petycję do Senatu nie jest informowany o terminie posiedzenia, na której będzie ona rozpoznawana. Mimo interwencji prof. Marcina Wiącka, rzecznika praw obywatelskich, ta praktyka się nie zmieni.
Do biura RPO zgłosił się obywatel, który składał petycję do Senatu w ubiegłej kadencji. Skarżył się, że autor takiego pisma nie dostaje informacji o terminie jego rozpatrzenia ani o numerze posiedzenia komisji senackiej, na którym petycja jest omawiana. Jak argumentował, zdarza się, że w toku dyskusji zawarte w niej postulaty są rozumiane niepoprawnie czy nawet opacznie, a sprostowanie błędnych informacji jest niemożliwe z powodu nieobecności podmiotu apelującego o podjęcie prac legislacyjnych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.