Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrola paliw

1 lipca 2018

Celnicy mogą kontrolować paliwo w bakach samochodów należących m.in. do firm przewozowych, przeprowadzając na miejscu próbę kwasową. Wolno im też pobrać trochę benzyny lub ropy i wysłać do laboratorium.

1 grudnia wchodzi w życie rozporządzenie ministra finansów z 3 listopada 2009 r. w sprawie szczegółowego sposobu oraz trybu przeprowadzania przez funkcjonariusza celnego kontroli rodzaju paliwa znajdującego się w zbiorniku pojazdu lub innego środka przewozowego (Dz.U. nr 191, poz. 1482). Po to, żeby przeprowadzić badanie na miejscu, celnicy mogą ściągnąć z baku lub z przewodów paliwowych nie więcej niż 0,5 l paliwa do specjalnych naczyń. Musi przy tym być kierowca sprawdzanego samochodu lub np. kierujący traktorem. Funkcjonariusz zmiesza pobrane paliwo w testerze z 18-procentowym wodnym roztworem kwasu solnego i pozostawi na 10 minut. Oddzielenie się różowej warstwy będzie oznaczało, że został wykryty znacznik olejów opałowych i napędowych przeznaczonych na cele opałowe. Oddzielenie się niebieskiej lub zielonej warstwy wykryje barwnik do znakowania olejów przeznaczonych dla żeglugi. I jeśli funkcjonariusz będzie miał uzasadnione zastrzeżenia co do wyniku próby kwasowej, może wysyłać próbkę pobranego z baku paliwa do wyspecjalizowanego laboratorium celnego albo innego, które ma akredytację do wykonywania badań jakości paliwa. Analizy laboratoryjnej może również zażądać kierowca. Z kontroli paliwa w zbiorniku pojazdu sporządza się protokół w dwóch egzemplarzach, który podpisują celnik i kierowca.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.