Lekarze walczą ze sobą na reklamy
NACZELNA IZBA LEKARSKA chce zabronić wielkim prywatnym lecznicom ogłaszania się na billboardach. Broni w ten sposób małych gabinetów, które nie mają prawa do takiej promocji. Tymczasem duże firmy chcą większego zliberalizowania przepisów o marketingu usług medycznych
Zgodnie z uchwałą NIL reklama prywatnego gabinetu nie powinna dziś być większa niż 40 na 60 cm. Zakaz ten nie obejmuje dużych prywatnych lecznic, bo one nie podlegają jurysdykcji Izby Lekarskiej. Teoretycznie, by wyrównać szanse, wystarczyłoby, by izba zezwoliła małym gabinetom na ustawianie większych reklam. To jednak i tak nie na wiele by się zdało, bo centra medyczne na marketing wydają miliony złotych. Indywidualnych lekarzy na to nie stać.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.