Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Smoleńska katastrofa prawna

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Błąd rządowych legislatorów może zaprowadzić premiera Donalda Tuska przed Trybunał Stanu

Rozporządzenie, na podstawie którego została powołana rządowa komisja wyjaśniająca przyczyny katastrofy w Smoleńsku, zostało wydane z naruszeniem prawa - uznało Biuro Analiz Sejmowych. A to może oznaczać, że sama komisja jest nielegalna, a każde jej ustalenie będzie kwestionowane przez opozycję.

Dziecinny błąd - prywatnie mówią prawnicy. Oficjalnie tłumaczą, że kompetencje organów państwa może wyznaczać ustawa, a rozporządzenie je jedynie uszczegóławia. W tym przypadku jest inaczej. Wszystko przez to, że Platforma chciała, by skład komisji badania wypadków lotniczych powołał Donald Tusk. Prawnicy Rządowego Centrum Legislacji zastosowali się do życzenia.

Zdaniem konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja - którego poprosiliśmy o opinię - mamy do czynienia z "rażącym naruszeniem konstytucji". Rozporządzenie nie może zmieniać przepisów ustawy. Ostrzega, że błąd rządowych legislatorów może narazić premiera na odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu.

Sama sprawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego. - Jestem pewien, że znajdziemy 50 chętnych posłów, by ją zaskarżyć - mówi nam Jerzy Polaczek z koła Polska Plus. To on poprosił Biuro Analiz Sejmowych o ekspertyzę, czy rozporządzenie jest zgodne z prawem.

Jeśli trybunał podzieli opinię BAS, to wszelkie ustalenia komisji, jej analizy, laboratoryjne ekspertyzy czarnych skrzynek mogą trafić do kosza. Prace trzeba będzie zacząć od nowa, łącznie z powołaniem nowego składu komisji.

Paweł Graś, rzecznik rządu, uspokaja: - Rozporządzenie przeszło konsultacje w Rządowym Centrum Legislacji. Krytyczne opinie nazywa niepoważnymi. A szef rządowych legislatorów Maciej Berek przekonuje, że jeśli nawet rząd nie obroni swojego stanowiska, to TK wcale nie musi automatycznie uznać prac komisji za nieważne.

Być może mamy tu do czynienia ze zwykłym niechlujstwem lub brakiem kompetencji. Gorzej, jeśli legislatorzy działali pod presją swoich politycznych decydentów.

@RY1@i02/2010/137/i02.2010.137.000.001a.001.jpg@RY2@

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.