Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Prawo wciąż pozostawia dużo wątpliwości

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) ma w założeniu przynieść korzyści: ogółowi ludności, podmiotowi publicznemu, realizującemu w tej formie swoje podstawowe obowiązki, oraz podmiotowi prywatnemu.

W wielu krajach świata PPP uznawane jest za jedną z najkorzystniejszych form realizacji projektów infrastrukturalnych. W Wielkiej Brytanii czy Australii inwestycje realizowane w tej formule stanowią już ponad 15 proc. wszystkich inwestycji publicznych. A w Polsce?

Wejście w życie nowej ustawy o PPP w lutym 2009 roku zostało w wielu środowiskach przyjęte z dużą aprobatą i nadziejami. Ustawa zawiera bowiem zapisy mające na celu odformalizowanie partnerstwa, co w założeniach miało się przyczynić do aktywizacji tej formy inwestycji i realizacji zadań publicznych. Czy tak się stało? Dotychczasowe polskie próby ujęcia PPP w ramy prawne pokazują, iż nie zawsze legislacja pomaga, a często może zaszkodzić.

Poprzedniczką dziś obowiązującej ustawy o PPP była ustawa z 2005 roku i pod jej rządami nie został zrealizowany żaden projekt PPP.

Nowa ramowa ustawa o PPP za główne założenia postawiła sobie zerwanie z szeregiem obowiązków istniejących do czasu jej wejścia w życie, skutecznie blokujących powstawanie projektów w tej formule. Godnymi pochwały są rozwiązanie i zapisy faktycznie liberalizujące procedurę związaną z przedsięwzięciami typu PPP, takie jak odejście od zamkniętego katalogu przedsięwzięć, brak obowiązkowych analiz, ograniczenie wymogu zgody ministra finansów na finansowanie przedsięwzięć, odmienna konstrukcja dotycząca umowy o PPP czy usankcjonowanie możliwości korzystania z funduszy europejskich przy projektach typu PPP.

Równocześnie jednak krytykowany jest zawarty w ustawie dualistyczny, zależny od przyjętego sposobu wynagradzania partnera prywatnego, mechanizm jego wyboru, który może nastąpić na podstawie przepisów ustawy - Prawo zamówień publicznych lub w trybie określonym w ustawie o koncesji na roboty budowlane lub usługi. Rozwiązanie to często uważane jest za mechanizm nie do końca precyzyjny. Na powyższe ma również wpływ, iż wbrew literalnemu brzmieniu zapisów ustawy o PPP oraz jej ramowemu charakterowi, stosowanie tych ustaw próbuje się rozciągać na inne - niż wyłącznie wybór partnera prywatnego - elementy realizacji przedsięwzięcia.

Niestety do tej pory nie powołano żadnej instytucji rządowej, która miałaby wspierać realizację przedsięwzięć PPP, propagować dobre praktyki oraz tworzyć pozytywny klimat dla przedsięwzięć w tej dziedzinie. Polska pod tym względem jest wyjątkiem.

Konstrukcja ustawy o PPP budzi szereg pytań, na które dopiero praktyka i realizacja przedsięwzięć w formule PPP da odpowiedź. Pierwszy rok obowiązywania nowych ustaw o PPP oraz koncesji na roboty budowlane lub usługi zaowocował kilkudziesięcioma ogłoszonymi postępowaniami na wybór podmiotu zewnętrznego do współpracy przy różnych projektach. Niewątpliwie jest to dobry prognostyk na przyszłość. Dla pełnego sukcesu potrzebne będzie jednak zdecydowanie większe wsparcie rządowe, otwarcie się samorządów na współpracę w nowej formule, ale przede wszystkim wypracowanie jasnych i przejrzystych reguł związanych z realizacją przedsięwzięć typu PPP w Polsce.

Tomasz Korczyński

adwokat w kancelarii Wierzbowski Eversheds, specjalizuje się w partnerstwie publiczno-prywatnym.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.