Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Za opóźnioną rejestrację auta zapłacimy więcej

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

● Wyższą o 50 proc. stawkę zapłacimy po przekroczeniu 30-dniowego terminu

Maksymalna stawka opłaty za wydanie dowodu rejestracyjnego może wynieść 110 zł

O przeróbkach na gaz właściciel auta będzie musiał powiadomić wydział komunikacji

Właściciel pojazdu będzie miał 30 dni na jego rejestrację, a jeżeli się spóźni, to zapłaci o 50 proc. więcej za wydanie dowodu rejestracyjnego, nalepek legalizacyjnych i kontrolnych - wynika z projektu ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego.

Propozycje przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury zakładają, że takie postępowanie będzie zarówno w przypadku nowych, jak i używanych pojazdów. W konsekwencji tylko za sam dowód rejestracyjny spóźnialscy zapłacą 81 zł, a nie 54 zł.

Niewykluczone, że opłaty za wydanie dowodu rejestracyjnego będą wyższe. Ich wysokość ustali minister właściwy do spraw transportu w rozporządzeniu. Jednak projekt ustawy określa, że maksymalna stawka opłaty za wydanie dowodu rejestracyjnego może wynieść 110 zł. Z kolei nie więcej niż 20 zł mają kosztować znaki legalizacyjne i 40 zł nalepki kontrolne.

Obecnie za komplet nalepek legalizacyjnych, które są naklejane na tablice rejestracyjne, płacimy 12,50 zł. Natomiast opłata za nalepkę kontrolną (naklejana na przednią szybę w prawym dolnym rogu) wynosi 18,50 zł.

Propozycje resortu infrastruktury dążą do wyeliminowania przypadków dopuszczania do ruchu samochodów zagrażających bezpieczeństwu. Takie nieprawidłowości w 2009 roku wykazała Najwyższa Izba Kontroli. Wskazała wówczas, że nadzór starostów nad stacjami kontroli pojazdów jest słaby, a w niektórych przypadkach diagności dopuszczali do ruchu niesprawne samochody.

Dlatego teraz kontrole w stacji przeprowadzi nie tylko starosta, ale także Dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego.

- Rozwiązanie to przyczyni się do podniesienia poziomu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz prawidłowego funkcjonowania stacji kontroli pojazdów - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Na tym jednak nie koniec. Poprzeczka zostanie podniesiona w przypadku diagnostów. Będą oni musieli co dwa lata uczestniczyć w trzydniowych warsztatach doskonalenia zawodowego. Jak wyjaśnia Mikołaj Karpiński, celem takiego rozwiązania jest bieżące uzupełnienie wiedzy związanej z postępem technicznym dotyczącym budowy pojazdów oraz z nowymi przepisami prawa.

Pomysł nie podoba się jednak w środowisku stacji kontroli pojazdów. Okazuje się, że np. Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów od sześciu lat organizuje już podobne szkolenia dla diagnostów i kadry kierowniczej, ale w nieco inny sposób.

- Warsztaty mają sens tylko wówczas, gdy odbywają się corocznie w systemie jednodniowym. Takie rozwiązanie gwarantuje przede wszystkim aktualność przekazywanych informacji, niskie koszty szkolenia i nie zakłóca normalnego trybu pracy stacji - ocenia Kazimierz Zbylut, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów. Dodaje, że proponowany przez ministerstwo przepis zmusza diagnostów do odbywania szkoleń z oderwaniem od pracy nie na jeden dzień, a na trzy dni. W przypadku stacji zatrudniającej dwóch diagnostów zakłóca to jej normalny cykl pracy.

Instalację gazową w samochodzie będzie mógł zamontować tylko przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie obsługi i naprawy pojazdów, będący montażystą przystosowującym pojazd do zasilania gazem.

Po założeniu gazu montażysta będzie wydawać zaświadczenie o przystosowaniu pojazdu do zasilania takim rodzajem paliwa. Właściciel auta będzie musiał powiadomić o tym wydział, w którym rejestrował pojazd. Ponadto takim montażystą zostanie tylko osoba, która ukończy specjalny kurs i zda egzamin. Dodatkowo co dwa lata montażysta będzie musiał uczestniczyć w warsztatach podnoszących jego kwalifikacje.

@RY1@i02/2010/128/i02.2010.128.183.007a.001.jpg@RY2@

Dopuszczenia samochodu do ruch

Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.