Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Wielkość obiektu decyduje, kiedy potrzebne jest zezwolenie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Naczelny Sąd Administracyjny o montażu nośnika reklamowego

Wielkość konstrukcji i jej parametry techniczne, determinujące trwałość urządzenia reklamowego, a nie technologia wykonania fundamentu oraz możliwości przeniesienia jej w inne miejsce, przesądzają o tym, iż urządzenie to należy traktować jako trwale związane z gruntem.

Spółka zgłosiła zamiar wykonania robót budowlanych, których przedmiot stanowi wolno stojąca dwustronna tablica reklamowa składająca się z bloku żelbetowego o wymiarach B/L=240/460 cm i wysokości 70 cm. Wysokość całkowita urządzenia wynosiła 10,40 m. Prezydent miasta zgłosił sprzeciw w sprawie zamiaru wykonania powyższych robót. Uznał, że wielkość urządzenia, jego konstrukcja i sposób osadzenia świadczą o tym, iż jest to wolno stojące, trwale związane z gruntem urządzenie reklamowe, a więc budowla, o której mowa w art. 3 pkt 6 i 7 prawa budowlanego. Zatem konieczne jest uzyskanie pozwolenia na budowę.

Po rozpatrzeniu odwołania spółki wojewoda utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W skardze do sądu administracyjnego spółka podniosła, że montaż nośnika nie ma trwałego charakteru, zatem nie stanowi budowli, a co za tym idzie nie zachodzi potrzeba uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę. WSA oddalił skargę spółki. Nie podzielił jej stanowiska, że przedmiotowe urządzenie reklamowe nie może być uznane za trwale związane z gruntem. Odwołując się do treści art. 5 prawa budowlanego, sąd I instancji uznał, że przy obiekcie o kilkumetrowej wysokości i szerokości, który narażony jest na oddziaływanie warunków atmosferycznych (zwłaszcza silnego wiatru), priorytetowe znaczenie ma zapewnienie bezpieczeństwa użytkowania. Nie ma przy tym znaczenia, czy projekt przewiduje zagłębienie podstawy żelbetowej w ziemi, czy też nie. O trwałym związaniu z gruntem nie świadczy bowiem zaprojektowanie płyty fundamentowej osadzonej w ziemi. Trwałe związanie z gruntem należy traktować bowiem jako efekt zaprojektowania urządzenia o znacznych rozmiarach i masie całkowitej, która gwarantuje jego stabilność. Zdaniem WSA należało uznać, iż przedmiotem zgłoszenia było wolno stojące urządzenie reklamowe trwale związane z gruntem. Od powyższego wyroku spółka wywiodła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, żądając uchylenia zaskarżonego orzeczenia w całości.

NSA oddalił skargę kasacyjną. W uzasadnieniu wyroku wskazał, że zgodnie z art. 28 ust. 1 prawa budowlanego roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. Wyjątki od tej zasady, wymienione w art. 29 - 31 tej ustawy, powinny być w związku z tym interpretowane ściśle. Jednym z tych wyjątków jest wykonywanie robót budowlanych polegających na instalowaniu tablic i urządzeń reklamowych (art. 29 ust. 2 pkt 6 prawa budowlanego). Natomiast pozwolenia na budowę - na zasadach ogólnych - wymaga budowa wolno stojącego trwale związanego z gruntem urządzenia reklamowego, które w myśl art. 3 pkt 3 ustawy - Prawo budowlane jest budowlą.

Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, NSA zauważył, że wśród cech wyróżniających (określających) urządzenia reklamowe zaliczane do budowli (art. 3 pkt 3) jest to, że są to urządzenia wolno stojące i trwale związane z gruntem, których to określeń nie zawiera przepis art. 29 ust. 2 pkt 6 prawa budowlanego, mówiący o instalowaniu tablic i urządzeń reklamowych, co nie jest zapisem przypadkowym. NSA zgodził się ze stanowiskiem sądu I instancji, że parametry techniczne, a zwłaszcza wielkość i konstrukcja objętego zgłoszeniem nośnika reklamowego świadczą o tym, że stanowi ono trwale związane z gruntem wolno stojące urządzenie reklamowe. To właśnie wielkość determinująca trwałość tego urządzenia podyktowana względami bezpieczeństwa - a nie technologia wykonania fundamentu oraz możliwości techniczne przeniesienia w inne miejsce - przesądzają o tym, że urządzenie to należy traktować jako trwale związane z gruntem. Sąd kasacyjny stwierdził ponadto, że okoliczność, iż ustawodawca wprost w przepisach prawa budowlanego nie sklasyfikował urządzeń reklamowych w zależności od ich wielkości, masy, parametrów płaszczyzny reklamowej, trwałego związania z gruntem nie oznacza, że nie wynika ona z przepisów o warunkach techniczno-budowlanych czy też z elementarnych zasad projektowania obiektów budowlanych, czy z zasad techniki i praw fizyki. Wielkość obiektu, jego masa i względy bezpieczeństwa są wyznacznikami tego, czy może to być obiekt wolno stojący trwale związany z gruntem, czy też instalowany na innym obiekcie budowlanym. W związku z powyższym NSA przyjął, że sąd I instancji prawidłowo uznał, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak podstaw do zastosowania przepisu art. 29 ust. 2 pkt 6 prawa budowlanego, tym samym realizacja obiektu reklamowego wymaga uzyskania pozwolenia na budowę.

z 8 września 2011 r., sygn. akt II OSK 1302/10.

KOMENTARZ EKSPERTA

W świetle art. 29 ust. 2 pkt 6 ustawy prawo budowlane pozwolenia na budowę nie wymaga wykonywanie robót budowlanych polegających na instalowaniu tablic i urządzeń reklamowych, z wyjątkiem usytuowanych na obiektach wpisanych do rejestru zabytków w rozumieniu przepisów o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz z wyjątkiem reklam świetlnych i podświetlanych usytuowanych poza obszarem zabudowanym w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym. Przyjmuje się, że przepis ten ma więc wyłącznie zastosowanie do urządzeń reklamowych innych niż te, które są budowlami zgodnie z art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego. Zgodnie z ostatnio cytowanym przepisem przez "budowlę" rozumie się m.in. wolno stojące trwale związane z gruntem urządzenia reklamowe. W praktyce często powstaje spór, co oznacza owo trwałe związanie z gruntem. W orzecznictwie NSA wydaje się być ukształtowany pogląd wyrażony w tezie omówionego orzeczenia. Jak podał NSA, pojęcia trwałego związania z gruntem nie należy rozumieć dosłownie, gdyż wtedy z płaszczyzny prawa przechodzi się na grunt techniki, co przy ciągłym rozwoju rozwiązań technicznych może prowadzić do efektów przeciwnych niż te, które zakładał ustawodawca.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.