Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Imigrant mile widziany

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

PIĘĆ TYSIĘCY CUDZOZIEMCÓW skorzysta na ustawie o abolicji, którą dziś ma przyjąć rząd. To jednak za mało, by przeciwdziałać demograficznej zapaści i starzeniu się społeczeństwa

- Osoby objęte abolicją otrzymają prawo pobytu na dwa lata i prawo do pracy bez specjalnego zezwolenia - wyjaśnia Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA.

Będzie mogło z niej skorzystać około 5 tys. imigrantów. Taka liczba nie zmieni na razie naszej sytuacji demograficznej czy na rynku pracy. Jednak w dłuższej perspektywie otwarcie się na imigrantów będzie koniecznością. Będziemy szybko się starzeć, a obcokrajowcy mogą wypełniać luki na naszym rynku pracy. - Na razie firmy, które potrzebują lepiej wykwalifikowanych pracowników, nie zgłaszają dużego zapotrzebowania na pracowników z innych krajów. Na rynku jest ciągle wielu Polaków o wysokich kwalifikacjach, a takich osób potrzebuje przemysł - przyznaje Jacek Adamski, ekspert PKPP Lewiatan.

Ale już przy prostych pracach jest coraz więcej przybyszów zza granicy. Najbardziej potrzebni są do prac sezonowych w rolnictwie, turystyce czy budownictwie. Często jednak Polska jest dla nich krajem przejściowym. W starej Unii za taką samą pracę mogą uzyskać pensję 4 - 5 razy większą.

Według opracowanej przez resort spraw wewnętrznych polityki migracyjnej Polski pierwszeństwo w uzyskaniu prawa pobytu mają osoby pochodzenia polskiego, członkowie rodzin obywateli polskich, studenci, absolwenci i naukowcy pracujący na naszych uczelniach, cudzoziemcy wykazujący potencjał integracyjny (np. bliskość kulturowa, znajomość języka polskiego itp.). Chodzi więc o osoby, które mogą wybierać Polskę jako kraj docelowego osiedlenia.

Jednak w dłuższej perspektywie Polska nie będzie w stanie funkcjonować bez szerszego otwarcia się na imigrantów. Zgodnie z najnowszymi danymi Eurostatu w ciągu najbliższych 50 lat ubędzie nas około 6 mln. Co gorsza, w 2060 r. będziemy mieli najwyższy w Europie odsetek osób powyżej 65. roku życia. Dziś stanowią oni 13,5 proc. naszego społeczeństwa, w 2060 r. w tym wieku będzie co trzeci Polak. Do tego dane Eurostatu nie obejmują emigracji. Jeśli weźmie się pod uwagę stały odpływ Polaków za granicę, to sytuacja może być jeszcze gorsza. - Przyjazd imigrantów złagodzi negatywne skutki demograficzne na rynku pracy - mówi prof. Irena Kotowska, demograf z SGH.

Cezary Mech, były wiceminister finansów, przestrzega jednak przed ich niekontrolowanym napływem. Podkreśla też, że państwo powinno robić wszystko, aby nie zniechęcać Polaków do posiadania potomstwa. - Imigranci nie rozwiążą polskich problemów demograficznych - mówi Mech.

Jego zdaniem zadaniem państwa jest dziś wspieranie tworzenia miejsc pracy, wstrzymanie emigracji Polaków oraz pomoc dla rodzin wielodzietnych. To sposób na przeciwdziałanie zapaści gospodarki i sektora finansów publicznych spowodowanych starzeniem się społeczeństwa.

@RY1@i02/2011/119/i02.2011.119.000.004a.001.jpg@RY2@

Jak napływ cudzoziemców wpływa na liczbę ludności

Kto może liczyć na legalizację pobytu:

osoby przebywające na terytorium RP nieprzerwanie od 20 grudnia 2007 r., których pobyt w dniu wejścia w życie ustawy jest nielegalny,

osoby przebywające na terytorium RP od 1 stycznia 2010 r., którym wcześniej wydano ostateczną decyzję o nadaniu statusu uchodźcy,

osoby, wobec których w dniu 1 stycznia 2010 r. trwało postępowanie w sprawie nadania statusu uchodźcy wszczęte na skutek kolejnego wniosku.

Szans na abolicję nie mają m.in. osoby:

którym wjazdu odmówiło państwo ze strefy Schengen,

które we wniosku przedstawiły nieprawdziwe lub sfałszowane dane,

posługujące się w postępowaniu podrobionymi dokumentami,

zagrażające bezpieczeństwu RP,

znajdujące się w wykazie cudzoziemców, których pobyt na terytorium RP jest niepożądany.

Mariusz Staniszewski

mariusz.staniszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.