Postępowanie administracyjne bez cienia wątpliwości
Prof. Andrzej Wróbel, sędzia TK: Na szali prawidłowości rozwiązań położyliśmy swój autorytet
Procedury wciąż są problemem zarówno dla urzędników, jak i prawników. Czy to wina złego ustawodawstwa, czy też niefrasobliwości osób prowadzących postępowanie administracyjne?
Procedura administracyjna jest procedurą wyjątkową, ponieważ w porównaniu z kodeksem postępowania cywilnego czy kodeksem postępowania karnego jest procedurą dobrą, stosunkowo zwięzłą i nieczęsto nowelizowaną. Pomijam tu sprawy skarg i wniosków. W kodeksie postępowania administracyjnego, który pochodzi z 1960 r., ale doskonale sprawdza się obecnie, jest około 260 artykułów, które powinny być stosowane przez administrację publiczną. Wokół tego prawa wyrosło też bogate orzecznictwo sadów administracyjnych, tak że prawnik czy urzędnik bez trudu może stosować te przepisy. Trzeba więc stwierdzić, że jest to problem należytego wykształcenia i doboru kadr na stanowiska urzędnicze.
Ta nieznajomość rzeczy dotyczy bardziej urzędników czy prawników?
Za błędy w postępowaniu administracyjnym winę ponoszą urzędnicy. To może być też taki problem, że wprawdzie k.p.a. się nie zmienia, ale te błędy decyzji wynikają ze złego prawa materialnego. Na przykład błędy przy pozwoleniu na budowę czy lokalizacji nie zawsze są "winą" k.p.a., lecz czasami prawa budowlanego. Trzeba jednak zauważyć, że na ogromną liczbę decyzji wydawanych rocznie np. w 2011 r. do sądów administracyjnych trafiło około 70 tys. skarg. To nie jest dużo.
Czy proponowany przez Wolters Kluwer Polska program LEX Navigator Postępowanie Administracyjne może ułatwić życie urzędnikom?
Może. W programie jest obecnie około 200 bardzo szczegółowych procedur, które są ze sobą ściśle powiązane. Program prowadzi urzędnika od momentu wszczęcia postępowania do wydania decyzji pierwszej instancji, później zaś do procedury odwoławczej. Drugą zaletą programu jest to, że zawiera on odesłania zarówno do literatury, jak i orzecznictwa. Np. gdy znajdujemy się na etapie wszczęcia postępowania, to mamy pokazane nie tylko kolejne kroki, które ma wykonać organ, ale również dostęp do "wąskiego" komentarza, który charakteryzuje daną instytucję, a także odesłania do doktryny i orzecznictwa. Kolejną zaletą programu, nad którym cały czas pracujemy, będą odesłania do procedur szczegółowych, zawartych w prawie materialnym, np. pozwalające na przejście do prawa ochrony środowiska czy procedury inwestycyjnej. Ten program jest też ważny dla doktryny, bo pokazuje problemy, których dotychczas nie dostrzegano.
Jak były identyfikowane te nowe problemy proceduralne?
Głównie na podstawie orzecznictwa. Te informacje przygotowywali pracujący nad programem pracownicy naukowi. Następnie były one weryfikowane pod względem merytorycznym przez dra Roberta Kędziorę, a potem przeze mnie pod względem naukowym. Muszę jednak zaznaczyć, że naszym zadaniem nie było mnożenie wątpliwości, a zweryfikowanie dorobku orzeczniczego i wybranie najbardziej właściwej linii orzeczniczej w danej kwestii. Chcieliśmy dać urzędnikom produkt, który nie będzie tłamsił ich inicjatywy, ale pokazywał, która ścieżka postępowania jest prawidłowa. Jednocześnie poprzez pokazanie całego orzecznictwa mogą oni to korygować, tzn. mogą daną procedurę interpretować inaczej. Na szali prawidłowości tych rozwiązań położyliśmy swój autorytet. Nie podejrzewam, żeby były tam jakieś nieprawidłowości, jednak w programie jest zakładka, która pozwala użytkownikom wskazywać błędy. To dla nas znakomita zachęta do doskonalenia tego produktu.
@RY1@i02/2012/246/i02.2012.246.07000080b.802.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Prof. Andrzej Wróbel, sędzia TK, redaktor naukowy LEX Navigator Postępowanie Administracyjne
Rozmawiał Bogdan Bugdalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu