Niesłyszący w urzędzie z własnym tłumaczem
Przeszkoleni pracownicy nie zawsze potrafią pomóc głuchym. Dlatego wolą korzystać z pomocy krewnego lub profesjonalisty znających język migowy
Od siedmiu miesięcy osobom niesłyszącym teoretycznie jest łatwiej załatwić sprawy w urzędach. Te bowiem mają obowiązek zapewnić im pomoc, np. przeszkolonego pracownika lub tłumacza, którego usługa będzie dla głuchego bezpłatna. W praktyce okazało się jednak, że nowe rozwiązania są w znacznym stopniu niewykorzystywane, ponieważ niesłyszący wolą przyjść do urzędu miasta, oddziału ZUS lub ośrodka pomocy społecznej z najbliższą osobą lub tłumaczem, do którego mają zaufanie. Postępują tak nawet w sytuacji, gdy urząd przeszkolił wybranych pracowników w zakresie języka migowego. Powód? Ich umiejętności nie pozwalają na skuteczne porozumienie się z głuchym klientem.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.