Farmy wiatrowe czekają na zmiany
W kontekście zapowiadanego wydobycia gazu łupkowego oraz realizowanych farm wiatrowych warto przyjrzeć się dostępności gruntów będących we władaniu Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). Zarówno dla potrzeb budowy farm wiatrowych, jak też eksploracji i eksploatacji złóż gazu łupkowego wystarczającym prawem do gruntu jest dzierżawa. Stąd też firmy realizujące powołane inwestycje z reguły nie nabywają własności gruntów, ale zawierają z ich właścicielami długoterminowe umowy dzierżawy. Ta sama zasada odnosi się do gruntów należących do Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (ZWRSP), którymi gospodaruje ANR. Jednak w odróżnieniu od gruntów stanowiących własność osób prywatnych grunty należące do ZWRSP mogę być oddawane w dzierżawę po przeprowadzeniu przetargu ofert pisemnych lub publicznego przetargu ustnego (art. 39 ust. 1 ustawy z 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, t.j. Dz.U. z 2007 r., nr 231, poz. 1700 ze zm. - dalej GNRSP). Ustęp drugi wspomnianego artykułu przewiduje wyjątki od zasady zawierania umów dzierżawy w drodze przetargu. Niestety, cytowany przepis milczy o inwestycjach polegających na poszukiwaniu i wydobywaniu gazu łupkowego oraz budowie elektrowni wiatrowych. W praktyce oznacza to, że jeśli do ANR zgłosi się inwestor zainteresowany objęciem w dzierżawę gruntu dla potrzeb realizacji wspomnianych inwestycji, ANR będzie musiała ogłosić przetarg na zawarcie umowy dzierżawy. W wyniku przetargu grunt może wydzierżawić podmiot, który z inwestycjami z zakresu energetyki nie ma nic wspólnego. Ze swojej praktyki prawniczej wiem, że takie sytuacje stanowią dolegliwą uciążliwość dla inwestorów, a czasem nawet trwałą przeszkodę w realizacji inwestycji.
Powstaje zatem pytanie, czy inwestorzy budujący elektrownie wiatrowe lub poszukujący a następnie wydobywający gaz łupkowy nie powinni mieć możliwości zawierania z ANR w trybie bezprzetargowym umów dzierżawy gruntów przeznaczonych pod takie inwestycje (co oznaczałoby konieczność nowelizacji wspomnianego art. 39 ust. 2 GNRSP), właśnie ze względu na ich strategiczne znaczenie dla polskiej energetyki. Za takim rozwiązaniem przemawiają następujące argumenty.
Po pierwsze, jeden z kierunków "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku", przyjętej przez Radę Ministrów 10 listopada 2009 r. (PEP), przewiduje optymalne wykorzystanie krajowych zasobów surowców energetycznych. Jakkolwiek PEP nie wspomina w tym kontekście o gazie łupkowym, to jednak jego poszukiwanie oraz wydobywanie z pewnością wpisuje się w powyższe założenie. Trudno bowiem byłoby nazwać optymalnym wykorzystaniem zasobów surowców energetycznych zaniechanie wydobycia tego bogactwa naturalnego. Jeśli zaś chodzi o elektrownie wiatrowe, to PEP wyraźnie zakłada wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w finalnym jej zużyciu. Po wtóre, PEP wskazuje na sposób realizacji celów w tym dokumencie postawionych, polegający na "efektywnym wykorzystaniu przez Skarb Państwa, w ramach posiadanych kompetencji, nadzoru właścicielskiego". Przypomnijmy, że ANR sprawuje nadzór właścicielski nad nieruchomościami, znajdującymi się w ZWRSP, stąd jej działania powinny służyć realizacji wzmiankowanych celów polityki energetycznej kraju. Po trzecie, inwestorzy realizujący inne inwestycje o znaczeniu strategicznym dla energetyki państwa, tj. elektrownie atomowe (dywersyfikacja struktury wytwarzania energii elektrycznej poprzez wprowadzanie energetyki jądrowej jest kolejnym kierunkiem wyznaczonym w PEP) mają możliwość nabywania nieruchomości w trybie bezprzetargowym (art. 37 ust. 2 pkt 14 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, Dz.U. nr 80, poz. 717). Jak już wspomniano powyżej, w przypadku eksploracji i eksploatacji złóż gazu łupkowego oraz budowy elektrowni wiatrowych mowa jest tylko o obejmowaniu gruntów w dzierżawę, nie zaś o przejmowaniu ich na własność. Stąd tym bardziej inwestorzy realizujący takie inwestycje powinni mieć możliwość zawierania umów dzierżawy w trybie bezprzetargowym.
@RY1@i02/2012/070/i02.2012.070.21500020c.802.jpg@RY2@
dr Jerzy Kopyra radca prawny, prowadzi własną kancelarię w Warszawie
dr Jerzy Kopyra
radca prawny, prowadzi własną kancelarię w Warszawie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu