Rząd przeciwny zaostrzeniu walki z nielegalną reklamą wielkoformatową
Procedury
Rada Ministrów oceniła negatywnie poselski projekt o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (druk sejmowy nr 826). Jego inicjatorem był Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki, a zgłosiła go Platforma Obywatelska. Miał umożliwić skuteczniejszą walkę z powieszonymi nielegalnie reklamami wielkoformatowymi.
Obecnie postępowanie wobec wspólnot czy firm reklamowych, jakie prowadzi nadzór budowlany, trwa nawet rok i odbywa się w 16 krokach. Projekt zakłada skrócenie czasu przez ograniczenie możliwości wnoszenia zażaleń tylko do najważniejszych środków egzekucyjnych (wykonania zastępczego i grzywny).
Co więcej, przewiduje zwiększenie wysokości nakładanych kar finansowych. Pojedyncza grzywna będzie mogła sięgnąć nawet 200 tys. zł, a suma kar może wynieść okrągły milion. Obecnie maksymalna grzywna wynosi 50 tys. zł dla wspólnoty i 10 tys. dla osoby fizycznej, a suma nałożonych kar nie może przekraczać odpowiednio 100 i 20 tys. zł.
Zdaniem projektodawców podwyższenie możliwych sankcji byłoby urealnieniem kar, które wobec wysokich zysków z ekspozycji reklam wielkoformatowych nie stanowią dolegliwości dla zarabiających na nich podmiotów.
Nowelizacja likwiduje też uzależnienie wysokości kar od rodzaju podmiotu, na który jest nakładana. Taka sytuacja prowadziła do nadużyć: wspólnota zlecająca umieszczenie reklamy robiła to poprzez podstawionego człowieka, ponieważ kara nałożona na niego była dużo niższa.
W opinii ekspertów jednak to nie grzywny, a demontaż nośnika jest najskuteczniejszym instrumentem w walce z nielegalnymi reklamami. W obecnym stanie prawnym nadzór budowlany może zaś wydać decyzję o zastępczym zdjęciu reklamy tylko wtedy, gdy nie skutkują nałożone wcześniej grzywny. Projekt przewiduje możliwość skorzystania z wykonania zastępczego w pierwszej kolejności. I właśnie zmiana regulującego tą kwestię art. 7 par. 2 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji budzi najwięcej kontrowersji.
"Uciążliwość postępowania egzekucyjnego w administracji jest zasadna tylko, gdy prowadzi do przymuszenia zobowiązanego do wykonywania obowiązku. Wskutek rezygnacji z omawianej zasady może dojść do przypadków, w których owa uciążliwość będzie stanowiła represję lub karę wykraczającą ponad ten cel" - czytamy w stanowisku Krajowej Reprezentacji Samorządowych Kolegiów Odwoławczych. "(...) Stosowanie przepisu po zmianach może w określonych przypadkach naruszać wyrażoną w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP zasadę proporcjonalności" - przypomina KR SKO.
Podobne zastrzeżenia ma Prokuratura Generalna.
1 mln zł będzie mogła wynieść suma kar za nielegalnie powieszoną reklamę
Piotr Szymaniak
Projekt po pierwszym czytaniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu