"Gdybym mógł zmienić jeden przepis..."
Gdybym mógł zmienić jeden przepis to do konstytucji albo do kodeksu postępowania administracyjnego dodałbym zasadę stanowiącą, że przepisy prawa mają być interpretowane zgodnie z ich celem, a nie literalnym brzmieniem.
W Polsce wciąż króluje literalna wykładnia prawa. Organy administracji interpretują przepisy w taki sposób, by uzasadnić to, że czegoś nie mogą zrobić. Starają się w korzystny dla siebie sposób sprowadzić przepisy do pewnego abstrakcyjnego niezastosowanego w praktyce modelu.
Owszem, organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Niemniej jednak częścią krajowego porządku prawnego jest prawo Unii Europejskiej, które podobno nawet w razie kolizji z prawem krajowym ma przed nim pierwszeństwo. Przepisy unijnych dyrektyw czy rozporządzeń są interpretowanie przy pomocy wykładni funkcjonalnej i celowościowej, gdzie istotne jest to, co ustawodawca chciał powiedzieć i po co dany przepis wprowadził.
W praktyce dochodzi do paradoksalnej sytuacji, którą można opisać pewną metaforą. Gdy w latach 60. wprowadzano prawostronny ruch w Szwecji, ktoś zrobił żart i stwierdził, że nowe przepisy będą wprowadzane etapami. Prawostronny ruch będzie zatem obowiązywał przez pierwszy okres tylko kierowców ciężarówek. Nietrudno sobie wyobrazić,
co by się stało, gdyby słowa żartownisia zostały wzięte na poważnie. Niestety z taką kuriozalną sytuacją mamy do czynienia obecnie w Polsce. Przy stosowaniu prawa Unii Europejskiej posługujemy się wykładnią celowościową, co jest względnie proste, ponieważ każdy akt unijny zawiera rozbudowane preambuły. Natomiast organy nadzoru, sądy administracyjne, czy organy samorządu terytorialnego interpretując polskie ustawy czy rozporządzenie trzymają się ich literalnego brzmienia, nie zadając sobie trudu zastanowienia się nad tym, dlaczego dany przepis został wprowadzony. Zasady techniki prawodawczej są niechętne preambułom. Wartości preambuł jako materiału wykładni funkcjonalnej nie mogą zastąpić wymagane uzasadnienia projektów ustaw, ponieważ tekst uchwalony może istotnie odbiegać od tekstu proponowanego. Tego rodzaju trudności techniczne nie mogą jednak być przeszkodą dla posługiwania się wykładnią funkcjonalną.
Wprowadzenie zasady, że przepisy powinny być interpretowane zgodnie
z ich celem, nie wybawiłoby nas od wszystkich problemów, jednak pewnie byłoby dość istotnym elementem uzdrowienia obecnej sytuacji nadmiernego formalizmu w rozumieniu zasady legalizmu. Not. PB
@RY1@i02/2013/075/i02.2013.075.07000080b.803.jpg@RY2@
Prof. Hubert Izdebski dyrektor Instytutu Nauk o Państwie i Prawie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Prof. Hubert Izdebski
dyrektor Instytutu Nauk o Państwie i Prawie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu