Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostatni moment na zamówienie nowych etykiet

27 czerwca 2018

Po 13 grudnia producenci żywności będą mogli wprowadzać do sprzedaży wyłącznie produkty w nowych opakowaniach. Inaczej narażą się na wysokie kary

Za niecałe trzy tygodnie w Polsce zacznie obowiązywać rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności. Dla producentów oznacza to konieczność zmiany etykiet. Na nowych, poza składem produktu, powinna zostać dokładnie określona jego wartość odżywcza oraz energetyczna, pochodzenie towaru. Ustalono też minimalną wielkość czcionki dla obowiązkowych informacji oraz konieczność uwidaczniania informacji o alergenach zawartych w produkcie.

Pora opróżnić magazyny

Gotowe produkty spożywcze wprowadzone do obrotu przed 13 grudnia, ze starymi etykietami, będą mogły pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów. Po tym terminie nie będzie jednak można wprowadzać na rynek towarów ze starymi etykietami. Przedsiębiorcy, których magazyny są pełne produktów w niezmienionych opakowaniach, powinni jak najszybciej je sprzedać do handlu. Inaczej bowiem będą musieli je przepakować albo nawet poddać utylizacji. A ta, jak wiadomo, nie jest tania, bo koszty sięgają 30 proc. wartości produktu.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, sprawdzająca właściwości organoleptyczne produktów, parametry fizykochemiczne i znakowanie, zapowiada konsekwentne kontrole. - W 2013 r. przeprowadziliśmy 107 tys. czynności kontrolnych. W okresie od stycznia do września tego roku ponad 75,2 tys. Co roku przygotowujemy plan kontroli - tłumaczy Izabela Zdrojewska z Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. - Nie jesteśmy nastawieni wyłącznie na karanie przedsiębiorców, którzy nie dostosowali etykiet na swoich wyrobach do nowych wymagań. Uwzględniamy zawsze stopień szkodliwości czynu, zakres naruszeń, dotychczasową działalność podmiotu i wielkość jego obrotów - tłumaczy Zdrojewska.

Zatem jeśli przewinienia okażą się drobne, czyli np. czcionka będzie zbyt mała, to kontrola zakończy się wydaniem zalecenia dotyczącego dostosowania się do nowych wytycznych. Mandatami może natomiast być ukarany brak wyraźnego oznaczenia na opakowaniu alergenów. Choć jak zaznacza IJHARS, nie istnieje taryfikator. Dlatego trudno dokładnie powiedzieć jakie kary za co grożą.

Jakie konsekwencje

Jakie kary przewidują polskie przepisy? Przedsiębiorcy wprowadzający do obrotu artykuły rolno-spożywcze nieodpowiadające jakości handlowej określonej w przepisach lub deklarowanej przez producenta w oznakowaniu tych artykułów, podlegają karze pieniężnej w wysokości do pięciokrotnej wartości korzyści majątkowej uzyskanej lub która mogłaby zostać uzyskana przez wprowadzenie tych towarów do obrotu. Nie może być to jednak mniej niż 500 zł. Natomiast jeśli inspektor uzna, iż producent zafałszował produkt, czyli wprowadza konsumentów w błąd, wówczas grozi mu kara pieniężna w wysokości nie wyższej niż 10 proc. przychodu za ostatni rok obrotowy, przy czym nie może to być kwota mniejsza niż 1000 zł.

- W przypadku alergenów sprawa może być jeszcze poważniejsza. Jeśli inspektorzy uznają, że produkt pod tym względem został niewłaściwie oznaczony, co mogło narazić klientów na utratę zdrowia i życia, wówczas sprawa podlega ustawie o bezpieczeństwie żywności i przechodzi w ręce sanepidu. A to może oznaczać nałożenie na przedsiębiorcę nawet kary pozbawienia wolności - tłumaczą eksperci.

Przedsiębiorcy obawiają się surowych kar i postulują, żeby kontrole w zakresie znakowania opakowań pod kątem nowych wytycznych rozpoczęły się na poważnie dopiero pół roku od wejścia w życie nowych przepisów. - Po tym czasie będzie wiadomo, że przedsiębiorcy, u których ujawniono nieprawidłowe opakowania, świadomie działają na niekorzyść konsumentów i wprowadzają ich w błąd. A zatem powinni zostać ukarani. Wcześniej natomiast nieprawidłowości mogą wynikać z niezachowania staranności czy zwykłej nieuwagi - uważa Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Tłumaczy, że taryfa ulgowa się należy, bo producenci żywności mieli mało czasu na dostosowanie się do nowych wymagań. - Wytyczne co do tego, jak nowe etykiety powinny wyglądać, Komisja Europejska opublikowała dopiero w tym roku. Zatem po dwóch latach od wydania rozporządzenia producenci mogli zacząć przygotowywać się do zmiany opakowań - dodaje Gantner.

Nowe zasady

Wcześniej nikt nie był w stanie określić największej powierzchni opakowań o nieregularnych kształtach, innych niż sześcian czy prostopadłościan. A jej wyznaczenie było niezbędne do tego, by określić minimalną czcionkę, jaką mają być napisane na etykiecie niezbędne informacje o produkcie. Na rynku jest cała masa towarów w takich właśnie opakowaniach. Dopiero po interwencji producentów ustalono, że w przypadku opakowań o nieregularnych kształtach za największą powierzchnię trzeba przyjąć obszar 1/3 całkowitej bocznej powierzchni takiego opakowania nadającej się do zadruku, bez wieczek, denek, kołnierzy wokół wieczek i denek puszek, szyjek butelek i słoików, a także miejsc, w których szyjki się rozszerzają.

Praktycznie wszystkie etykiety na produktach spożywczych będą wymagały wymiany na nowe. Na szczęście można jeszcze znaleźć drukarnie, które przyjmą zlecenia.

- Wciąż mamy jeszcze wolne moce przerobowe - mówi Jacek Pietrzak z drukarni PPUH BART - Henryka Bartecka.

Wiele firm, zwłaszcza dużych, wykazało się zapobiegliwością i zleciło produkcję etykiet od razu po pojawieniu się nowych wytycznych. W dużych firmach działają zresztą rozbudowane działy kontroli i ryzyko popełnienia błędów jest mniejsze niż w małych rodzinnych przedsiębiorstwach.

Te ostatnie najbardziej obawiają się kontroli. - Sami opracowaliśmy nowe etykiety. Wysłaliśmy je jednak do oceny ekspertom, by mieć pewność, że nie popełniliśmy żadnego błędu. Największy problem mieliśmy bowiem z określeniem rozmiaru czcionki. Obawialiśmy się, że może być zbyt mała w stosunku do wymagań - tłumaczy Marcin Muński, prezes zarządu spółki Cocomo Art., specjalizującej się w produkcji słodyczy.

Co musi być na etykiecie

Minimalną wielkością czcionki (minimum 1,2 mm na opakowaniach, na których największa powierzchnia możliwa do zadrukowania jest większa lub równa 80 cm2 oraz 0,9 mm na opakowaniach, w których wynosi ona mniej niż 80 cm2) powinny być na etykiecie napisane następujące informacje:

nazwa żywności;

wykaz składników;

wszelkie składniki lub substancje pomocnicze stosowane w przetwórstwie, powodujące alergie lub reakcje nietolerancji, użyte przy wytworzeniu lub przygotowywaniu żywności i nadal obecne w produkcie gotowym;

liczba składników lub kategorii składników;

data minimalnej trwałości lub termin przydatności;

wszelkie specjalne warunki przechowywania lub warunki użycia;

nazwa lub firma i adres podmiotu działającego na rynku spożywczym;

kraj lub miejsce pochodzenia produktu;

instrukcja użycia, jeśli w razie jej braku odpowiednie użycie środka spożywczego byłoby utrudnione;

w odniesieniu do napojów o zawartości alkoholu większej niż 1,2 proc. objętościowo, rzeczywista zawartość objętościowa alkoholu;

informacja o wartości odżywczej produktu.

Na większości produktów trzeba będzie obowiązkowo umieszczać 7 informacji o: wartości energetycznej, zawartości tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, węglowodanów, cukrów, białka, soli. Wyjątek stanowią m.in.: produkty nieprzetworzone, które zawierają pojedynczy składnik lub pojedynczą kategorię składników, zioła, przyprawy lub ich mieszaniny, sól i substytuty soli, słodziki stołowe, środki aromatyzujące, dodatki do żywności, enzymy spożywcze, żelatyna, gumy do żucia, żywność wytwarzana ręcznie, wody przeznaczone do spożycia, napary ziołowe i owocowe, herbata, herbata bezkofeinowa, instant, rozpuszczalna.

@RY1@i02/2014/233/i02.2014.233.13000010a.802.jpg@RY2@

Rynek opakowań w Polsce

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.