Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Organizacje społeczne chcą uelastycznienia ochrony przed rosyjskim embargiem

30 czerwca 2018

Procedury

Rozwiązania prawne mające chronić przedsiębiorców przed skutkami rosyjskiego embarga muszą być elastyczne. Nie może być tak, że w ustawie ściśle zaplanuje się, że w latach 2015-2016 do przedsiębiorców trafi co roku 250 mln zł - twierdzą organizacje społeczne.

Takie uwagi pojawiły się w związku z projektem nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy. Rozwiązania mają dotyczyć tych przedsiębiorców, u których odnotowano co najmniej 15-proc. spadek obrotów.

Pracodawcy RP twierdzą, że aby nowelizacja rzeczywiście odniosła spodziewany skutek, regulacja musi uwzględniać, że sytuacja na rynku bez przerwy się zmienia. Organizacja podkreśla, że sztywne określenie zakresu wsparcia finansowego może spowodować, iż niebawem ustawę po raz kolejny będzie trzeba korygować.

Zgodnie z projektem z pomocy będą mogli skorzystać ci przedsiębiorcy, u których przeważający rodzaj prowadzonej działalności bazuje na handlu, przetwórstwie lub transporcie i jest to odnotowane w stosownym rejestrze. Zdaniem ekspertów ten wymóg jest nieprecyzyjny, a dla wielu firm także krzywdzący.

- Posługując się tym kryterium, nie ma możliwości prawidłowego zaklasyfikowania podmiotów - twierdzi Witold Masionek, prawnik w kancelarii Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy. - To wybór najprostszy, ale zarazem mało precyzyjny, często zwodniczy i nieaktualny - dodaje Masionek. Chodzi o to, że rejestry nie zawsze właściwie oddają stan rzeczywisty.

Dlatego też w ramach konsultacji Konfederacja Lewiatan zaproponowała, aby przy przyznawaniu wsparcia decydujące było to, jakich faktycznych ograniczeń w obrocie (ilościowych lub wartościowych) doznały firmy. Chodzi oczywiście o ograniczenia od nich niezależne.

Witold Masionek uważa ten pomysł za lepszy, choć też daleki od ideału.

- Organizacja rozumie, iż należy przyjąć kryteria opierające się na faktycznym stanie, nie zaś na często nie do końca prawdziwych wpisach do rejestru. Ale i to rozwiązanie jest niedoskonałe - twierdzi ekspert. I wskazuje, że mogą się przecież zdarzyć nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy wcale nie ucierpieli na embargu, a będą chcieli wykorzystać sytuację.

Z tą opinią nie zgadzają się Pracodawcy RP. Jak twierdzi Arkadiusz Pączka, nie ma podstaw, aby sądzić, że dojdzie do oszustw. Zabezpieczeniem ma być choćby to, że wnioski o pomoc będą wnikliwie rozpatrywane.

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Projekt w trakcie konsultacji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.