Dziennik Gazeta Prawana logo

Odpady mają być podpisane

30 czerwca 2018

Gminy będą musiały przeznaczyć dodatkowe środki na oznakowanie pojazdów, którymi ich spółki przewożą śmieci

Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra środowiska w sprawie szczegółowych wymagań dla transportu odpadów, w tym dla środków transportu i sposobu transportowania oraz oznakowania środków transportu. Jest on w trakcie konsultacji społecznych. Ma wejść w życie 30 dni od ogłoszenia.

W projekcie wskazano, że przewożenie śmieci powinno odbywać się tak, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się transportowanych materiałów oraz w sposób ograniczający ich uciążliwość zapachową. Natomiast jeśli są one np. w workach czy pojemnikach, to nie mogą przemieszczać się w pojeździe.

Z planowanych przepisów wynika również, że odpady niebezpieczne mogą być transportowane jednocześnie z innymi, ale tylko pod warunkiem, że nie będą miały z nimi kontaktu.

- To rozporządzenie jest znacznie mniej restrykcyjne niż pierwotny projekt resortu sprzed dwóch lat. Proponowane obecnie przepisy są racjonalne i wprowadzają wytyczne, które są już stosowane przez większość podmiotów z naszej branży - informuje Piotr Pietrzak, prezes zarządu Stowarzyszenie Polskich Przedsiębiorców Gospodarki Odpadami (SPPGO).

Ministerstwo Środowiska proponuje również, aby przewożone opakowania, pojemniki i komory ładunkowe były oznakowane w sposób trwały i czytelny, umożliwiający identyfikację odpadów. Musi ono zawierać ich kod oraz imię i nazwisko oraz adres zamieszkania lub nazwę i adres siedziby wytwórcy odpadów.

- To niezgodne m.in. z ochroną danych osobowych. GIODO może mieć do tego zapisu zastrzeżenia. Przecież broni ujawniania takich informacji jak imię, nazwisko czy adres. Uważam taki obowiązek za nieuzasadniony - stwierdza Piotr Pietrzak.

Dodaje także, że odpady stają się przecież własnością przedsiębiorstwa, które je odbiera, zatem nie powinno mieć znaczenia to, kto je wytworzył.

- Niestety, to niejedyny mankament tego rozporządzenia. Niektóre przepisy są mało precyzyjne - uzupełnia Piotr Pietrzak.

Przykładowo ten wskazujący, że odpady mają być transportowane razem z dokumentami potwierdzającymi ich rodzaj.

- Nie wiadomo, o jaki konkretnie papier chodzi. Czy wystarczy np. tzw. wuzetka, czyli zaświadczenie o wydaniu z magazynu konkretnych materiałów, czy o inny - rozważa prezes SPPGO.

Projekt określa również, że pojazdy przeznaczone do transportu odpadów powinny być trwale i czytelnie oznakowane. Musi znaleźć się na nich odblaskowa tablica w kolorze żółtym o wymiarach 40-30 cm umieszczona w widocznym miejscu na przedzie, tyle i bokach pojazdu.

- Te regulacje wydają się przesadne. Nawet w przypadku odpadów niebezpiecznych wystarczą dwie tablice (z przodu i z tyłu), a teraz resort proponuje aż cztery. Po zamieszczeniu ich wszystkich kierowcy może nie wystarczyć miejsca na reflektory - śmieje się Piotr Pietrzak.

Z wyliczeń resortu środowiska wynika, że koszt takiej tablicy i jej montażu wynosi ok. 50 zł.

Ważne

Materiały użyte do wytworzenia tablicy powinny być odporne na warunki atmosferyczne i zapewniać trwałość oznakowania. Na niej powininno widnieć słowo "odpady" napisane wielką czcionką koloru czarnego

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

W trakcie konsultacji społecznych

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.