Zasiadanie w zarządzie nie odzwierciedla sytuacji majątkowej
Naczelny Sąd Administracyjny o pomocy sądowej
Jeśli sąd nie daje wiary przedłożonym przez podatnika dokumentom dotyczącym jego stanu majątkowego, to powinien wyjaśnić, dlaczego tak uważa. W szczególności powinien wyjaśnić, czy uważa dostarczone materiały za przerobione, czy za nieodzwierciedlające prawdziwego stanu.
Podatniczka złożyła skargę do sądu na decyzję organu podatkowego. W odpowiedzi na wezwanie sądu do uiszczenia koniecznego wpisu od skargi wniosła o przyznanie jej prawa pomocy, czyli częściowego zwolnienia od kosztów. W uzasadnieniu wniosku wskazała, że od czasu gdy zawiesiła prowadzenie działalności gospodarczej w kwietniu 2010 r., nie posiada zatrudnienia i stałego dochodu. Żyje z oszczędności i mieszka w domu rodziców, którzy ją utrzymują. Podała, że po zawieszeniu własnej działalności założyła z matką spółkę z o.o. i pracując na jej rzecz, liczy na uzyskanie dywidendy po zakończeniu roku obrotowego.
Z przedstawionych dokumentów wynikało, że w 2012 roku podatniczka uzyskała dochód z innych źródeł w kwocie ok. 1,2 tys. zł, natomiast w ramach prowadzonej działalności poniosła stratę w kwocie ponad 2,6 tys. zł. Jej ojciec zaś poniósł stratę w ramach prowadzonej pozarolniczej działalności w kwocie ok. 700 zł, natomiast jej matka wypracowała dochód w kwocie ponad 45 tys. zł.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu odmówił przyznania kobiecie prawa pomocy, wskazując m.in., że przedstawione przez nią informacje są niewiarygodne. Według sądu podatniczka nie zawarła w formularzu informacji, że jej ojciec posiada udziały jeszcze w innych spółkach. Informacje te są dostępne na stronach Centralnej Informacji Krajowego Rejestru Sądowego.
W skardze do NSA podatniczka podniosła, że jej ojciec jest rzeczywiście prezesem zarządu i wspólnikiem w spółce z o.o., wspólnikiem spółki komandytowej i prezesem zarządu spółki akcyjnej, na co trafnie jej zdaniem uwagę zwrócił sąd pierwszej instancji. Podatniczka wytłumaczyła, że nie wymieniła wszystkich funkcji pełnionych przez jej ojca (prezes zarządu i wspólnik w spółce z o.o., wspólnik spółki komandytowej i prezes zarządu spółki akcyjnej), ponieważ w formularzu nie było na to miejsca. Zarzuciła sądowi, że ten poprzestał na informacji o pełnionych funkcjach i nie zbadał dochodów jej ojca, które przedstawione były w załączonym formularzu PIT-36L za 2012 rok. Według niej dopiero ten druk daje obraz pełnej sytuacji finansowej rodziny podatniczki.
NSA uchylił rozstrzygnięcie sądu wojewódzkiego.
W ocenie NSA z dokumentów zgromadzonych w sprawie wynika, że czteroosobowa rodzina bazuje na dochodach wypracowanych przez matkę. Przy prawie pomocy okoliczność, że ojciec pozostający z nią we wspólnym gospodarstwie - pełni jeszcze inne funkcje, nie ma tak dużego znaczenia jak jego dochód. A ten według zeznania podatkowego wynosi 0 zł. Sąd pierwszej instancji oceniając oświadczenie podatniczki złożone na urzędowym formularzu i poparte kopiami deklaracji podatkowych, z których wynika, że jej ojciec, będąc wspólnikiem i prezesem spółki z o.o., wspólnikiem spółki komandytowej oraz prezesem zarządu spółki akcyjnej nie osiągał żadnego dochodu, stwierdził tylko tyle, że oświadczenie to było niewiarygodne. W ocenie NSA sąd wojewódzki nie może poprzestać na takim stwierdzeniu, ale musi je wyjaśnić, aby jego stanowisko było przekonujące. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy musi dokładnie zanalizować sytuację majątkową kobiety.
z 23 kwietnia 2014 r., sygn. akt II FZ 273/14, prawomocne
Oprac. Przemysław Molik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu