Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Prawo o zgromadzeniach pełne wad

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zaostrzone zasady organizowania demonstracji mogą łamać europejskie standardy

Prawo o zgromadzeniach (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 397 ze zm.) przez 23 lata obowiązywania nie było istotnie zmieniane. Nie dziwi więc to, że w wielu miejscach nie jest spójne z rozwiązaniami unijnymi. Zdumiewa jednak, że ustawodawca - zamiast naprawienia ustawy poprzez dostosowanie jej do standardów międzynarodowych - wprowadził do jej treści w listopadzie 2012 r. (na fali zamieszek, jakie miały miejsce w trakcie obchodów Święta Niepodległości w 2011 r.) jeszcze więcej budzących wątpliwości zapisów. Takie stanowisko w sprawie zaskarżonego do Trybunału Konstytucyjnego (sygn. K 44/12) prawa o zgromadzeniach złożyła właśnie Helsińska Fundacja Praw Człowieka, jako przyjaciel sądu (amicus curiae).

W swojej opinii fundacja, bazując m.in. na analizie orzecznictwa sądów i trybunałów międzynarodowych - w tym Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - wskazuje, że polskie regulacje zawierają wiele wad. Chodzi m.in. o art. 6 ustawy, wprowadzający zakaz zgromadzeń równoległych. Zgodnie z ust. 2b wskazanego przepisu zgromadzenia organizowane przez dwóch lub większą liczbę organizatorów w tym samym czasie, w miejscach lub na trasach przejścia, które są tożsame lub w części się pokrywają, mogą się odbyć, jeżeli jest możliwe ich oddzielenie lub odbycie w taki sposób, aby ich przebieg nie zagrażał życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach. Jeżeli zaś oddzielenie takie nie jest możliwe, organ gminy niezwłocznie wzywa organizatora zgromadzenia zgłoszonego później do dokonania zmiany jego terminu lub miejsca albo trasy przejścia. Gdy organizator modyfikacji nie dokona, organ gminy zakazuje zgromadzenia (art. 8 ust. 2).

Fundacja wskazuje, że takie zapisy są nie do pogodzenia z orzecznictwem ETPC, w którym podkreśla się, że hipotetyczne ryzyko naruszenia porządku publicznego ani obecności wrogo nastawionej publiczności nie może być uznane za uzasadnioną podstawę dla zakazu pokojowego zgromadzenia. "To na władzach publicznych ciąży obowiązek zapewnienia możliwości przebiegu dwóch lub większej ilości zgromadzeń odbywających się w jednym miejscu i czasie. Państwo jest gwarantem zrealizowania wolności zgromadzeń manifestujących przeciwne sobie poglądy i to na państwie ciąży obowiązek zagwarantowania ochrony uczestnikom w taki sposób, aby zapewnić ochronę porządku publicznego" - czytamy w opinii.

Niezrozumienie organizacji budzi również redakcja artykułu pierwszego ustawy, z którego wynika, że zgromadzenia liczące mniej niż 15 osób nie podlegają ustawowej ochronie. Konstytucja nie uzależnia bowiem przyznania jednostkom wolności zgromadzeń i związanej z tym ochrony ze strony państwa od odpowiedniej liczby uczestników. Wręcz przeciwnie, art. 57 ustawy zasadniczej wskazuje, że zorganizować i uczestniczyć w zgromadzeniu może każdy. "Co oznacza, że podmiotem wolności jest każda osoba, zarówno obywatel polski, jak i cudzoziemiec. Nie ma w konstytucji mowy, aby wolności zgromadzeń była możliwa do realizowania tylko kolektywnie, przy zebraniu odpowiedniej liczby uczestników" - akcentuje fundacja.

W opinii przyjaciela sądu negatywnie ocenić trzeba również obecną konstrukcję postępowania odwoławczego od decyzji zakazującej przeprowadzenia zgromadzenia publicznego, a także przepisy, które nie pozwalają na organizację zgromadzeń osobom niemającym pełnej zdolności do czynności prawnych.

Wolność zgromadzeń nie zależy od zebrania odpowiedniej liczby uczestników

Słowniczek

Amicus curiae - przyjaciel sądu to podmiot niebędący stroną w konkretnym postępowaniu, lecz z własnej inicjatywy oferujący sądowi opinię prawną dotyczącą przedmiotu procesu

Anna Krzyżanowska

anna.krzyzanowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.