Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Czy kontrakty zawarte z członkami zarządu spółek Skarbu Państwa powinny być jawne

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

PROBLEM: Ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zajmował się sprawą jawności kontraktów menedżerskich członków zarządu (wyrok z 4 marca 2014 r., sygn. akt II SAB/Wa 28/14, www.nsa.gov.pl). Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska wystąpiło do PKP SA o udostępnienie umów z członkami zarządu tej spółki. PKP uznały, że żądanie nie może być spełnione, gdyż informacje o umowach są sprawą prywatną między pracodawcą a pracownikami i tym samym nie są informacją publiczną. WSA w omawianej sprawie nie podzielił jednak tego zdania. Argumentując swoje stanowisko, sąd podał, że choć jakakolwiek umowa o pracę nie jest informacją publiczną, to jednak w tym przypadku nie chodzi o szeregowych pracowników, ale o kontrakty menedżerskie, które regulują sposób wynagrodzenia, uprawnienia i zakres zadań osób zarządzających spółką w 100 proc. należącą do Skarbu Państwa. Skoro w wynagrodzeniach członków zarządu PKP znajdują się pieniądze publiczne, to ważne jest, aby były ujawnione specjalne klauzule towarzyszące tym kontraktom, a nie tylko sumy wynagrodzenia, bo te są jawne z mocy prawa (art. 15 ustawy z 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi; t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 254). Na tym tle rodzi się wiele wątpliwości, m.in. dotyczących tego, czy rzeczywiście samo finansowanie wynagrodzeń takich osób ze środków publicznych uzasadnia jawność zawartych z nimi kontraktów. Ponadto są kontrowersje co do tego, czy w przypadku zawarcia umów o pracę ich treść także powinna być udostępniana. Zapytaliśmy ekspertów - jak się okazuje, zdania są podzielone. Redakcja

@RY1@i02/2014/065/i02.2014.065.21700020c.803.jpg@RY2@

Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Zgadzam się z wyrokiem WSA. Treść umów zawartych z członkami zarządu spółek Skarbu Państwa powinna być jawna. I nie ma znaczenia, czy jest to kontrakt cywilnoprawny, czy też umowa o pracę. W każdym przypadku wymagana jest transparentność, bo umowy te finansowane są ze środków publicznych.

Członkowie zarządu spółek Skarbu Państwa zarządzają firmami publicznymi, dlatego umowy z nimi zawarte mają charakter informacji publicznej, gdyż obrazują zasady funkcjonowania spółki, które powinnny być poddane kontroli społecznej.

Zgodnie z art. 15 ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi jawne są informacje o wynagrodzeniu oraz o nagrodach rocznych, świadczeniach dodatkowych i odprawach m.in.:

kierowników (dyrektorów, prezesów, tymczasowych kierowników, zarządców komisarycznych, menedżerów) przedsiębiorstw państwowych, jednoosobowych spółek prawa handlowego utworzonych przez Skarb Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, spółek prawa handlowego, w których udział Skarbu Państwa (lub jednostek samorządu terytorialnego) przekracza 50 proc. kapitału zakładowego lub 50 proc. liczby akcji, agencji państwowych, instytutów badawczych, niektórych fundacji.

Nie widzę przeszkód, aby nie tylko wynagrodzenie, ale także treść umów była jawna. W tych kontraktach/umowach o pracę istotne są nie tylko kwoty wynagrodzeń, lecz także zasady rozwiązywania współpracy pomiędzy spółką a osobami będącymi członkami jej zarządu, zasad wzajemnych zobowiązań, np. co do niepodejmowania pracy w innych podmiotach konkurencyjnych i świadczeń związanych z takim zobowiązaniem czy innych dodatkowych świadczeń często niezwiązanych z przepisami kodeksu pracy, a gwarantowanych przez pracodawcę menedżerom. Chodzi tu zatem o podstawowe zapisy (esentialia negotia) tych kontraktów.

Zasadne jest powoływanie się na zasadę jawności gospodarowania środkami publicznymi, gdyż przedmiotowe umowy są finansowane właśnie z tych środków, a osoby, z którymi umowy te zawarto, mają obowiązki o te środki publiczne dbać, zabiegać o ich przyrost i prawidłowo nimi gospodarować.

Przy okazji warto dodać, że we wszystkich spółkach (i prywatnych, i tych kontrolowanych przez Skarb Państwa oraz samorządy terytorialne) sporządza się coroczne sprawozdania finansowe (F-01) , w których każdy, nawet nieprzygotowany fachowo czytelnik znajdzie informację o kosztach utrzymania władz spółki, z których to kosztów jest w stanie ustalić skalę wynagrodzeń managementu. Sprawozdania te są co do zasady jawne.

@RY1@i02/2014/065/i02.2014.065.21700020c.804.jpg@RY2@

Katarzyna Gospodarowicz radca prawny w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp.k.

Ustawa z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. nr 112, poz. 1198 ze zm.; dalej: ustawa) nie jest środkiem do publicznego uzyskania każdej informacji. Wskazuje ona, jaki jest zakres informacji oraz krąg podmiotów zobowiązanych do ich udostępnienia. Ujawnianie dokumentów może niejednokrotnie prowadzić do naruszenia prywatności czy danych osobowych osób, których one dotyczą. Nie można bowiem w każdym przypadku stawiać jako nadrzędnej zasady jawności gospodarowania środkami publicznymi bez uzasadnienia konieczności naruszenia tym samym innych wartości.

Co więcej, zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Bezsporne jest natomiast to, iż umowy o pracę zawierają informacje prywatne danego zatrudnionego oraz wiele jego danych osobowych.

W odniesieniu do kontraktów menedżerskich powstaje pytanie, czy rzeczywiście członkowie zarządu spółek Skarbu Państwa pełnią funkcję publiczną, a informacje, które podlegałyby ujawnieniu, miałyby związek z pełnieniem tych zadań. Konieczne wydaje się tutaj dokonanie wykładni pojęcia osoby pełniącej funkcje publiczne. W wyroku z 9 stycznia 2013 r. (sygn. akt I OSK 2450/12, LEX nr 1341471) Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że funkcjonariuszem publicznym jest m.in. osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe, a także inna osoba w zakresie, w którym jest uprawniona do wydawania decyzji administracyjnych. Trudno zatem przyjąć, iż członkowie zarządu spółek Skarbu Państwa do niego należą.

Rację ma PKP, iż umowy z członkami zarządu zostały zawarte w celu prowadzenia przez nich działalności gospodarczej przez spółkę. Menedżerowie nie pełnią więc funkcji publicznej. Zawieranie umów o pracę czy nawet kontraktów cywilnych z tymi osobami nie stanowi natomiast realizacji prawa publicznego. Powoływanie się na finansowanie umów zawieranych z menedżerami ze środków publicznych nie uzasadnia jeszcze roszczenia o udostępnienie treści całych kontraktów. Nie uzasadnia tego również powoływanie się na okoliczność, iż osoby te muszą dbać o środki publiczne czy zapobiegać o ich przyrost. Każdy członek zarządu jest bowiem zobowiązany do prawidłowego gospodarowania środkami zarządzanego podmiotu, a za działanie na jego szkodę ponosi odpowiedzialność na zasadzie art. 299 kodeksu spółek handlowych, jak również art. 296 kodeksu karnego.

Grzegorz Orłowski

radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Katarzyna Gospodarowicz

 radca prawny w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp.k.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.