Sędziowie we własnej sprawie
Czy projekt ustawy o lekarzach powinni pisać lekarze, a o hydraulice - hydraulicy? To zasadne pytanie w kontekście toczących się dyskusji o modelu funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego
Projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym trafił do Sejmu z inicjatywy prezydenta Bronisława Komorowskiego w lipcu ub.r. Nikt nie miał jednak wątpliwości, że dokument napisał sam Trybunał Konstytucyjny, a właściwie niektórzy jego sędziowie. Takie rozwiązanie może się wydawać właściwe. W końcu który organ władzy publicznej mógłby wiedzieć więcej, co w trybunalskiej trawie piszczy, niż sam trybunał? Który organ byłby bardziej zainteresowany w dostosowaniu obecnej regulacji ustawowej do odbiegającej od niej praktyki funkcjonowania trybunału? Nadto, który organ, jeśli nie trybunał, byłby w stanie opracować ustawę niemożliwą do zakwestionowania przed trybunałem? Pozory jednak mylą.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.