Bariery nie do pokonania
Przyjechałam z kilkuosobową grupą osób na wózkach do muzeum. Na miejscu okazało się, że prowadzą do niego strome schody, a windy ani pochylni nie ma. Musieliśmy zrezygnować. Czy to nie jest przejaw dyskryminacji osób niepełnosprawnych - pyta zawiedziona pani Justyna
Jakkolwiek opisana sytuacja jest bardziej dowodem na niefrasobliwość, bezmyślność, a może jest wynikiem braku środków na przystosowanie obiektu dla niepełnosprawnych, pani Justyna ma prawo interpretować ją jako przejaw dyskryminacji. Już w naszej konstytucji znajduje się zapis, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny, a każdy obywatel RP jest równy wobec prawa i przez władze publiczne musi być tak samo traktowany. Niepełnosprawny nie może też być wyłączony z komunikacji społecznej, a przecież jej formą jest również wizyta w muzeum. Zgodnie z przepisami prawa budowlanego każdy nowo budowany obiekt (ale też i adaptowany lub remontowany) musi być projektowany i stawiany w ten sposób, aby posiadał usprawnienia umożliwiające korzystanie z niego również osobom niepełnosprawnym. Minister infrastruktury w osobnym rozporządzeniu określił dokładne warunki, co i jak powinno się w ramach tych usprawnień znaleźć. Są to m.in.: utwardzone dojścia, odpowiednio szerokie drzwi - nie tylko wejściowe, ale wszystkie, pochylnie, windy na wszystkie piętra. Notabene budowa pochylni dla osób na wózkach nie wymaga specjalnego pozwolenia! Jeśli budynek jest nieprzystosowany - stanowi to podstawę, aby złożyć skargę do starosty albo powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Nasza czytelniczka mogłaby ją złożyć, bo takie działania zazwyczaj mobilizują szefów placówek, aby poczynili wymagane, a zwykle zaniechane zmiany. Wizyta inspektora budowlanego w muzeum mogłaby przyspieszyć ich wdrożenie. Odpowiedni komentarz na FB, a muzea teraz raczej podążają za nowymi technologiami, więc zapewne placówka jest obecna w mediach społecznych, również mógłby pomóc. W opisanym przypadku nie mamy informacji, czy placówka mieściła się w nowym, czy też starym budynku. Natomiast niezależnie od tego, skoro pełni funkcję muzeum, powinna być zaadaptowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. W praktyce, jak wiadomo, bywa z tym różnie. Zwłaszcza dotyczy to zabytków. Z tego, co pisze pani Justyna, wynika również, że nie wiedziała o barierach architektonicznych, co wskazuje na to, że takiej informacji zabrakło w materiałach promocyjnych. To poważny błąd, bo de facto z możliwości obejrzenia ekspozycji wykluczeni zostają nie tylko niepełnosprawni na wózkach, ale ci wszyscy, dla których schody są przeszkodą nie do pokonania. Tracą na tym nie tylko oni, ale i sama placówka, która mogłaby przecież więcej zarobić, a potem pieniądze wydać na adaptację. Od kilku lat Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów prowadzi szkolenia i wspiera lokalne ośrodki i placówki muzealnicze w zakresie ich najlepszego wyposażenia pod kątem osób niepełnosprawnych, zarówno ruchowo, jak i niewidomych oraz niedowidzących.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.