Prościej o świadczenia kompensacyjne. SN potwierdził korzystną wykładnię, a ZUS zmienił zasady gry
Dzięki kwietniowej uchwale Sądu Najwyższego nauczyciele zatrudnieni na czas określony mają większe szanse na otrzymanie świadczenia kompensacyjnego. Do tej pory był z tym problem z powodu stanowiska ZUS.
Nauczyciele mają kilka możliwości nabycia wcześniejszych uprawnień emerytalnych. Oprócz emerytury nauczycielskiej, czyli tej przyznawanej bez względu na wiek (na podstawie pragmatyki regulującej ich status zawodowy), wcześniejszej emerytury z tytułu zatrudnienia w szczególnym charakterze albo emerytury pomostowej, mogą też uzyskać prawo do nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego. Prawo do niego nabywają ci, którzy oprócz spełnienia innych wymagań ustawowych rozwiązali stosunek pracy w placówce oświatowej z własnej inicjatywy.
Warunek ten okazał się jednak problemem dla osób zatrudnionych na podstawie umów o pracę na czas określony. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uważał bowiem, że w przypadku gdy umowa rozwiązywała się z upływem czasu, na który była zawarta, mieliśmy do czynienia z jej wygaśnięciem, a więc zakończenie stosunku pracy następowało bez wymaganej aktywności i inicjatywy nauczyciela. Pogląd ten reprezentowała także część prawników. Zwolennicy przeciwnej koncepcji twierdzili natomiast, że skoro już w umowie o pracę zawartej między nauczycielem a placówką oświatową ustalany jest jej termin końcowy, to oświadczenia woli stron w niej złożone można uznać za pewną odmianę porozumienia rozwiązującego tę umowę, bądź też po prostu argumentowano, że taki stosunek pracy ustaje z woli stron, które z góry określają zdarzenie, które go rozwiązuje. W ten sposób można byłoby przyjąć aktywny udział nauczyciela w rozwiązaniu stosunku pracy.
Na tle powyższej przesłanki pojawiły się także rozbieżności w orzecznictwie - Sąd Najwyższy raz opowiadał się za pierwszym jej rozumieniem, a raz za drugim. Potrzebę ostatecznego rozstrzygnięcia tej wątpliwości dostrzegli pierwszy prezes SN oraz zwykły skład tego sądu. Na ich wniosek Sąd Najwyższy w składzie siedmioosobowym 27 kwietnia 2016 r. podjął uchwałę (sygn. akt III PZP 1/16), w której orzekł, że warunek rozwiązania stosunku pracy jest spełniony także wtedy, gdy umowa o pracę rozwiązuje się z upływem czasu, na który była zawarta. Równolegle - kilka miesięcy wcześniej, bo od 5 lutego 2016 r. - swoje stanowisko zmienił też organ rentowy.
Co to oznacza w praktyce dla najbardziej zainteresowanych sprawą, czyli dla nauczycieli? Otóż obecnie rozwiązanie umowy o pracę z upływem czasu, na który była zawarta, nie jest już przeszkodą w uzyskaniu nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego. Tym samym więcej osób, które spełniają pozostałe warunki do jego przyznania - tj. pracują w odpowiedniej placówce oświatowej, mają odpowiedni staż pracy (ogólny i w zawodzie) oraz ukończyły wymagany wiek - będzie mogło uzyskać świadczenie kompensacyjne.
Zmiana stanowiska ZUS i uchwała SN wywrze też pozytywny wpływ na sprawy o świadczenia kompensacyjne toczące się obecnie w sądach. Nowa wykładnia to dobra informacja również dla tych, którym wcześniej odmówiono prawa do nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego. Jeśli spełnili pozostałe warunki, a barierą w przyznaniu świadczenia było wyłącznie ustalenie, że ich stosunek pracy wygasł, a nie został przez nich rozwiązany, mogą oni ponownie wystąpić do ZUS z wnioskiem o jego wypłatę. I tym razem z dużym prawdopodobieństwem mogą liczyć na pozytywne jego rozpatrzenie. Co ważne - prawo nie limituje tego uprawnienia żadnym terminem, w grę nie wchodzi również przedawnienie. Ograniczeniem jest wyłącznie - co jest generalną regułą w przypadku ubiegania się o nauczycielskie świadczenia kompensacyjne - osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego.
@RY1@i02/2016/097/i02.2016.097.18300110a.802.jpg@RY2@
Karolina Topolska
redaktor DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu