Nowy wiatr w żagle dla kontroli w sieciach aptecznych
Główny inspektor farmaceutyczny w najnowszym stanowisku wskazuje, że trzeba przestrzegać i starych, i nowych przepisów antykoncentracyjnych. To oznacza, że na szczeblu wojewódzkim zacznie się łapanka
Wejście w życie ustawy z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2017 r. poz. 1015), potocznie nazywanej apteką dla aptekarza, spowodowało wiele zamieszania na rynku. Nie tylko dlatego, że wprowadziła ona nowy limit czterech aptek dla jednego farmaceuty, ale w dużej mierze z powodu art. 2 ust. 2, który określił, że "zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych wydane przez 25 czerwca 2017 r. zachowują ważność". Część prawników reprezentujących największe podmioty na rynku przekonywała, że tym samym ustawodawca usankcjonował istniejącą na rynku rzeczywistość. Inaczej mówiąc, postawił grubą kreskę i w efekcie wykluczył możliwość ścigania przedsiębiorców przez inspektorów farmaceutycznych za nieprzestrzeganie innego, istniejącego już wcześniej przepisu antykoncentracyjnego z ustawy z 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne, który ustanawiał limit 1 proc. aptek w województwie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.