Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Matki czworga dzieci nie dostaną pieniędzy z automatu. Decyzja ZUS będzie uznaniowa

Ten tekst przeczytasz w 24 minuty

Emerytura matczyna to dobrze przemyślane marketingowe hasło, na które łapie się prawie każdy z nas. Większość ludzi sądzi, że wystarczy czwórka dzieci i 1029 zł będzie w portfelu. Mało tego, niektórzy się łudzą, że dostaną te pieniądze niezależnie od innego dochodu. To niestety nie jest prawda. Rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego (bo tak się ono właściwie nazywa) w zasadzie nie można nazywać emeryturą, bo nawet po spełnieniu wszystkich ustawowych warunków prezes ZUS nie jest zobligowany do jego wypłaty. Projektowana ustawa mówi wprost: prezes ZUS może wypłacać te pieniądze, ale nie musi. Jego decyzja będzie w pełni uznaniowa. Może być zatem tak, że wypłata matczynych emerytur będzie zależała w dużej mierze od sytuacji gospodarczej i politycznej w kraju. W końcu środki na ten cel będą pochodziły bezpośrednio z budżetu, a nie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Uznaniowość będzie też miała przełożenie na sprawy w sądach. Bo jeśli ktoś zaskarży decyzję prezesa ZUS o odmowie przyznania świadczenia albo o przyznaniu go w zaniżonej wysokości, to sprawa trafi do sądu administracyjnego. A ten nie będzie mógł ani przyznać tego świadczenia, ani też nakazać prezesowi ZUS wydania takiej, a nie innej decyzji. To zupełnie inaczej niż w przypadku zwykłych emerytur, gdzie odwołania od decyzji trafiają do sądów powszechnych, bo te, rozstrzygając sprawy, mogą przesądzić, że świadczenie się należy. I na tym polega ta diametralna różnica – człowiek wychodzi z sądu i wie, że ZUS pieniądze musi wypłacić. ©

Karolina Topolska

karolina.topolska@infor.pl

Obiecywane świadczenie to nie emerytura

Prezes ZUS będzie mógł odmówić przyznania specjalnego świadczenia. Zwłaszcza jeśli sytuacja materialna wnioskodawcy będzie zbyt dobra. A zaskarżenie decyzji nic nie da, bo sąd nie będzie mógł jej zmienić

Mimo że przepisy o świadczeniach dla matek, które urodziły lub wychowały przynajmniej czworo dzieci, nie trafiły jeszcze nawet do Sejmu, to już wokół nich narosło wiele mitów. Jednym z nich jest to, że nowy rodzaj świadczenia dla matek będzie… emeryturą. Tymczasem będzie to specjalne świadczenie przyznawane uznaniowo przez prezesa ZUS albo KRUS.

Drugi mit głosi, że urodzenie i wychowanie czworga dzieci zagwarantuje jego uzyskanie, a to też nieprawda, bo każdy przypadek będzie rozpatrywany oddzielnie z uwzględnieniem indywidualnej sytuacji wnioskodawcy. Ale to nie wszystko – odmowy nie będzie można zaskarżyć do sądu powszechnego, lecz do sądu administracyjnego. To wiele zmienia, bo rola tego ostatniego jest zupełnie inna. Sąd administracyjny nie będzie mógł świadczenia przyznać, lecz jedynie sprawdzić, czy postępowanie zostało prawidłowo przeprowadzone.

Tylko na wniosek

Nowy rodzaj świadczenia, który w powszechnej świadomości funkcjonuje już jako emerytura dla matek albo matczyna emerytura, będzie nosił nazwę rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego. Będzie ono przysługiwało jedynie na wniosek. Świadczenie będzie mogło być przyznawane przez prezesa ZUS, chyba że wnioskodawca posiada okresy pracy rolniczej – wtedy właściwy będzie prezes KRUS.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające ma być przyznane matce po osiągnięciu 60 lat albo ojcu po osiągnięciu 65 lat. Przy czym kobieta będzie mogła o nie wystąpić, jeśli urodziła i wychowała albo tylko wychowała co najmniej czworo dzieci. W przypadku mężczyzn warunkiem będzie wychowanie co najmniej czworga dzieci w przypadku śmierci matki dzieci albo porzucenia dzieci przez matkę. Warto dodać, że nie chodzi tylko o dziecko własne, ale także o dziecko współmałżonka lub przysposobione. Ale liczba urodzonych i wychowywanych dzieci to nie wszystko (patrz ramka). Podejmując decyzję o przyznaniu matczynej emerytury ZUS lub KRUS będzie sprawdzał także m.in. sytuację materialną wnioskodawcy. Świadczenie będzie mogło być przyznawane, jeśli wnioskodawca:

  • nie będzie posiadać dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania;
  • będzie mieć dochód w postaci emerytury lub renty, ale niższy niż aktualnie obowiązująca minimalna emerytura.

Dla osób z niskim dochodem…

W pierwszym przypadku chodzi o osoby, które nie pracowały w ogóle lub pracowały zbyt krótko, aby otrzymywać jakiekolwiek świadczenie.

Ale nawet osoby niemające emerytury czy renty i tak nie mogą być pewne otrzymania świadczenia matczynego, bo w projektowanej ustawie jest katalog dochodów, które ZUS/KRUS weźmie pod uwagę jako te, które mimo braku emerytury bądź renty pozwalają się utrzymać. Chodzi np. o dochody z gospodarstwa rolnego, wynajmu pokoi i te uzyskiwane za granicą (patrz schemat). Nie będzie jednak tak, że jakikolwiek dochód wyłączy prawo do świadczenia, bo to ZUS (KRUS) dopiero oceni, czy zapewnia on wnioskodawcy środki niezbędnego utrzymania, czy też nie. Podobnie jak i brak dochodu nie zagwarantuje jego wypłaty. A to oznacza, że organ przed wydaniem decyzji dotyczącej danej osoby przeprowadzi postępowanie i zbada jej sytuację. Z tego też względu do wniosku o przyznanie świadczenia trzeba będzie dołączyć nie tylko akty urodzenia dzieci – na potwierdzenie spełnienia podstawowego warunku, ale także oświadczenia o sytuacji rodzinnej, majątkowej i materialnej oraz inne dokumenty, które mogą mieć wpływ na przyznanie świadczenia. Wnioskodawca będzie musiał także poinformować ZUS (KRUS) m.in. o tym, czy pozostaje w zatrudnieniu lub prowadzi inną działalność zarobkową lub czy prowadzi gospodarstwo rolne. Swoją sytuację będzie mógł udowodnić m.in. zaświadczeniem urzędu skarbowego, które potwierdza źródła osiąganych przychodów oraz ich wysokość, lub zaświadczeniami z urzędu gminy, które potwierdzą rodzaj i wielkość posiadanego gospodarstwa rolnego.

…oraz mających już emeryturę lub rentę

Drugi przypadek dotyczy sytuacji, gdy dana osoba pobiera co prawda emeryturę lub rentę, ale jest ona mniejsza niż obowiązująca w danej chwili najniższa emerytura. Będzie tak, gdy niska kwota uzbieranych składek spowodowała/ spowoduje niską wysokość świadczenia, za zbyt krótki staż ubezpieczeniowy nie pozwolił/pozwoli na podwyższenie go do gwarantowanych (minimalnych) kwot. Co ważne, osoby pobierające niską emeryturę lub rentę nie otrzymają prawa do pełnego świadczenia uzupełniającego w wysokości minimalnej emerytury – w ich przypadku będzie to jedynie dopłata do tej kwoty. W zależności od wysokości już pobieranego świadczenia może to być więc od kilku do kilkuset złotych.

W założeniu twórców projektowanej ustawy rodzicielskie świadczenie uzupełniające to nie dodatkowy bonus za urodzenie lub wychowanie czworga dzieci, lecz jedynie „sposób – jak mówi art. 3 projektowanej ustawy – na zapewnienie niezbędnych środków utrzymania osobom, które zrezygnowały z zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej albo ich nie podjęły ze względu na wychowanie dzieci”. Skoro więc ktoś samodzielnie np. wypracował emeryturę minimalną lub wyższą, bo wychowując czworo lub więcej dzieci, jednocześnie pracował, to nie otrzyma żadnej ekstradopłaty. Ciekawe jest jednak to, że w przypadku osób pobierających niską emeryturę lub rentę twórcy projektowanej ustawy nie przewidzieli badania sytuacji wnioskodawcy (jego dochodów). Na tę nierówność obu grup wnioskodawców zwrócił uwagę ZUS w swojej opinii do projektu. Istnieje więc szansa, że w tym zakresie zaproponowane przepisy ulegną zmianie.

Ramka 1

Kto będzie mógł otrzymać świadczenie uzupełniające ©

Prawo do świadczenia może mieć osoba, która spełni łącznie następujące warunki:

  • ukończyła 60 lat oraz urodziła i wychowała albo wychowała co najmniej czworo dzieci (kobiety) albo ukończyła 65 lat i wychowała co najmniej czworo dzieci (mężczyźni);
  • nie posiada dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania albo pobiera emeryturę lub rentę w wysokości niższej niż aktualnie obowiązująca minimalna emerytura;
  • zamieszkuje na terenie Polski w trakcie jego pobierania;
  • posiada w Polsce centrum interesów osobistych lub gospodarczych przez okres co najmniej 10 lat po skończeniu 16. roku życia;
  • jest obywatelem Polski lub obywatelem państwa UE/EFTA lub innego państwa, do których stosuje się przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego i posiada prawo pobytu lub prawo stałego pobytu;
  • sąd nie pozbawił jej władzy rodzicielskiej ani nie ograniczył tej osobie władzy rodzicielskiej przez umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej;
  • nie zaprzestała długotrwale wychowania małoletnich dzieci;
  • po przyznaniu świadczenia nie została tymczasowo aresztowana, nie odbywa kary pozbawienia wolności i nie przebywa w całodobowych placówkach, chyba że chodzi o dozór elektroniczny.

Uwaga! Jeśli wnioskodawca nie mógł opiekować się dziećmi, bo był działaczem opozycji antykomunistycznej lub osobą represjonowaną w rozumieniu ustawy z 20marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach repre sjonowanych z powodów politycznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 690), nie bierze się tej okoliczności pod uwagę,

agp

Prezesa ZUS nikt do niczego nie zmusi

Wygląda zatem na to, że warunki uprawniające do świadczenia matczynego wiążą prezesa ZUS tylko co do zbadania sytuacji majątkowej wnioskodawcy. Projekt ustawy w żadnym przepisie nie nakłada na niego obowiązku wypłaty świadczenia po spełnieniu tych przesłanek. Z projektowanych przepisów wynika wprost: prezes ZUS może, ale nie musi go przyznać. To nie jest emerytura. W praktyce zatem wypłaty tego świadczenia nie może być pewna nawet osoba bez żadnego dochodu, ale trzeba też liczyć się z tym, że może je dostać ktoś, ko ma dochód z innych źródeł. Krótko: nawet jeśli subiektywnie ktoś zrobi wszystko, by spełnić ustawowe warunki, to rodzicielskie świadczenie uzupełniające i tak będzie w rękach prezesa ZUS. I sąd nawet nie pomoże.

To m.in. będzie uznane za dochód

wynagrodzenie ze stosunku pracy, zlecenia itd.

przychody z działalności gospodarczej

dochody uzyskane z odpłatnego zbycia papierów wartościowych lub pochodnych instrumentów finansowych

świadczenia chorobowe

emerytury i renty zagraniczne

renty i dodatki specjalne (np. dla osób represjonowanych)

wynajem pokoi (agroturystyka)

dochody z gospodarstwa rolnego

©

Sąd administracyjny nie pomoże

No właśnie, w kontekście decyzji uznaniowej prezesa ZUS kluczowy jest proponowany tryb przyznania nowego świadczenia. Przyzna je – jak już wspomniano na wstępie – prezes ZUS (KRUS), a nie tak jak w przypadku emerytur lub rent – ZUS lub KRUS. Wbrew pozorom to nie jest drobna różnica.

Od decyzji ZUS (KRUS) o emeryturach i rentach przysługuje bowiem odwołanie bezpośrednio do sądu powszechnego (sądu okręgowego). Sąd (poza kilkoma wyjątkami) musi rozpatrzeć odwołanie merytorycznie. Co oznacza, że może zmienić wydaną przez organ decyzję i w efekcie orzec zgodnie z żądaniem odwołującego (np. przyznać mu emeryturę). Może też oddalić odwołanie od decyzji. Przy czym strona niezadowolona z wyroku może go zaskarżyć do sądu apelacyjnego, a w określonych przypadkach – także złożyć skargę kasacyjną.

Tymczasem zaskarżenie świadczenia uzupełniającego ma przebiegać zupełnie inaczej. Otóż, jeśli wnioskodawca otrzyma decyzję odmowną lub jego zdaniem przyznane świadczenie będzie zbyt niskie, będzie on mógł złożyć do prezesa ZUS (KRUS) wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy na zasadach, jakie mają zastosowanie w przypadku decyzji wydanej w pierwszej instancji przez ministra. Wyda on wtedy ponowną decyzję, która będzie mogła być zaskarżona do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Zainteresowany może także złożyć skargę do sądu administracyjnego z pominięciem wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. W obu jednak sytuacjach sąd administracyjny, w przeciwieństwie do sądu powszechnego, nie może wyrokiem przyznać prawa do świadczenia ani go podwyższyć. Może najwyżej decyzję uchylić w całości lub części, stwierdzić jej nieważność albo stwierdzić wydanie jej z naruszeniem prawa. Wtedy sprawa wraca do ZUS (KRUS), a prezes musi wydać nową decyzję. Przy czym nie musi ona być zgodna z żądaniem wnioskodawcy, bo sąd administracyjny nie może nakazać wydania prezesowi ZUS (KRUS) decyzji o określonej treści. Prezes wydaje bowiem tę decyzję w ramach uznania administracyjnego, co oznacza, że może, ale nie musi przyznać danego świadczenia (patrz ramka). To zupełnie inaczej niż w przypadku emerytur i rent przyznawanych na podstawie ustawy emerytalnej, w którym ZUS ma obowiązek przyznania świadczenia po spełnieniu ustawowych przesłanek, w czym jest później kontrolowany przez sąd powszechny.

Składając wniosek o świadczenie uzupełniające, nie można być więc pewnym, że spełniając (teoretycznie) kryteria, świadczenie się otrzyma, bo to dopiero będzie oceniane w postępowaniu przed prezesem ZUS. Cała procedura odwoławcza może natomiast potrwać bardzo długo – ze względu na konstrukcję postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego możliwe jest wielokrotne wydawanie decyzji i uchylanie jej przez sądy. Od wyroku wydanego przez WSA można odwołać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale także ten sąd nie może wydać wyroku rozstrzygającego sprawę merytorycznie poprzez przyznanie świadczenia lub jego zwiększenie. Podobnie jak WSA, uwzględniając skargę, NSA może zaskarżony wyrok uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Nie będzie mógł jednak świadczenia przyznać ani go podwyższyć. Taki cykl może się więc powtarzać prawie bez końca.

Pojawia się więc pytanie, czy poddanie spraw dotyczących rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego pod rozstrzygnięcie sądów administracyjnych można uznać za błąd ustawodawcy? Wydaje się, że nie, bo nie jest możliwe zapisanie jasnych i niepodlegających większym wątpliwościom reguł przyznawania takiego świadczenia. Jak np. precyzyjnie określić w przepisach, co znaczy „wychowanie dzieci”? Albo niezbędne środki utrzymania? Tego typu nieostre definicje będą oceniane indywidualnie w postępowaniu przed prezesem ZUS (KRUS).

WAŻNE Prezes wydaje decyzję w ramach uznania administracyjnego, co oznacza, że może przyznać dane świadczenie, ale nie musi. To zupełnie inaczej niż w przypadku emerytur i rent przyznawanych na podstawie ustawy emerytalnej, gdzie ZUS ma obowiązek przyznania świadczenia po spełnieniu ustawowych przesłanek, w czym jest później kontrolowany przez sąd powszechny.

Inne podobieństwa i różnice

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające ma przysługiwać od miesiąca, w którym wydano decyzję – niezależnie od tego, kiedy złożono wniosek. W przypadku emerytur przyznawanych na podstawie ustawy emerytalnej wypłaca się je od miesiąca, w którym został złożony wniosek. Ta różnica może mieć istotne znaczenie, gdy postępowanie w sprawie wydania decyzji się przedłuża. W obu natomiast przypadkach świadczenia nie mogą być przyznane przed ukończeniem odpowiedniego wieku.

Warto też podkreślić, że przyznanie rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego nie będzie nieodwołalne. Jeżeli ustaną okoliczności będące podstawą jego przyznania (np. polepszy się sytuacja materialna uprawnionego), prawo do niego ma ustać, co organ potwierdzi w drodze decyzji.

Ramka 2

Decyzja uznaniowa

Ustawa z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302) przewiduje możliwość zobowiązania organu do wydania w określonym terminie decyzji lub postanowienia, wskazując sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcie, chyba że rozstrzygnięcie pozostawiono uznaniu organu. A przyznanie rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego będzie miało taki właśnie, uznaniowy, charakter. Zdaniem orzecznictwa „uznaniowość” oznacza tu możliwość działania organu na jego własną odpowiedzialność w oparciu o upoważnienie ustawowe oraz określa zakres sądowej kontroli, która nie jest wyłączona, lecz ograniczona do zbadania, czy wydanie decyzji zostało poprzedzone prawidłowo przeprowadzonym postępowaniem. Sąd nie będzie więc mógł zobowiązać prezesa ZUS (KRUS) do przyznania takiego świadczenia. ©

Model, który prawu jest już znany

Konstrukcja specjalnego świadczenia, które nie jest emeryturą, ale w pewnym sensie ją zastępuje, nie jest wcale nowością w polskich przepisach ubezpieczeniowych. Nasze regulacje przewidują kilka możliwości otrzymania świadczenia w szczególnych okolicznościach, i to już od dawna

Zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1270 ze zm.; dalej: ustawa emerytalna) ubezpieczonym oraz pozostałym po nich członkom rodziny, którzy:

  • wskutek szczególnych okoliczności nie spełniają warunków wymaganych w ustawie do uzyskania prawa do emerytury lub renty,
  • nie mogą – ze względu na całkowitą niezdolność do pracy lub wiek – podjąć pracy lub działalności objętej ubezpieczeniem społecznym oraz
  • nie mają niezbędnych środków utrzymania,

prezes ZUS może przyznać – w drodze wyjątku – świadczenia w wysokości nieprzekraczającej odpowiednich świadczeń przewidzianych w ustawie. Podobne rozwiązanie przewiduje ustawa z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2336 ze zm.). Może więc powstać pytanie, czy zamiast z rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego rodzice kilkorga dzieci nie mogliby korzystać z dotychczasowego rozwiązania w przypadku, gdy nie wypracowali stażu potrzebnego do emerytury lub renty? Czy posiadanie dużej liczby dzieci nie kwalifikuje się jako „szczególne okoliczności”? To pojęcie nie zostało zdefiniowane w ustawie. Odpowiedzi na to pytanie można natomiast znaleźć w orzecznictwie. Trzeba tu podkreślić, że sama trudna sytuacja materialna wnioskodawcy nie jest podstawą przyznania świadczeń w drodze wyjątku. Tak stwierdził m.in. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 października 2017 r., sygn. akt I OSK 397/17.

NSA wyjaśnił, że jako okoliczność szczególną w rozumieniu art. 83 ust. 1 ustawy emerytalnej należy rozumieć zdarzenie lub trwały stan wykluczający aktywność zawodową konkretnej osoby z powodu niemożności przezwyciężenia ich skutków. Zdarzenie to musi mieć taki charakter, by uniemożliwiało ubezpieczonemu pracę. Sąd wyjaśniał dalej, że szczególne okoliczności to nie tylko zdarzenia o charakterze siły wyższej, ale wszelkiego rodzaju sytuacje, które czynią daną osobę nieatrakcyjną na rynku pracy i pozostającą poza kręgiem zainteresowania pracodawców.

Czy duża liczba dzieci znajdujących się pod opieką utrudnia podjęcie zatrudnienia? Z pewnością tak, ale z drugiej strony orzecznictwo stoi na stanowisku, że na szczególne okoliczności składają się wyłącznie zdarzenia niezależne od ubezpieczonego. Chodzi tylko o zdarzenia albo trwały stan wykluczający aktywność zawodową danej osoby z powodu skutków niemożliwych lub obiektywnie trudnych do przezwyciężenia. Szczególne okoliczności to okoliczności obiektywne, niezależne i niezawinione przez ubiegającego się o świadczenie w drodze wyjątku. Pojęcie „w drodze wyjątku” nie dotyczy zatem wyjątkowych potrzeb czy niedostatku, sytuacji życiowej starającego się o to świadczenie. Nie chodzi tu o każdy przypadek nieotrzymania świadczenia w trybie zwykłym, lecz o taki, który mieści się w zakresie pojęcia „szczególnych okoliczności”, czyli takich zdarzeń, które na gruncie ustawy emerytalnej ograniczają, utrudniają czy wręcz udaremniają możliwość wypracowania wymaganego okresu ubezpieczenia, uprawniającego do otrzymania świadczenia na zasadach ogólnych (tak np. wyrok NSA z 15 stycznia 2016 r., sygn. akt I OSK 2088/15).

Jak widać, ZUS i sądy administracyjne rozumieją szczególne okoliczności bardzo wąsko i podchodzą do przyznawania świadczeń w drodze wyjątku bardzo restrykcyjnie. Prawdopodobnie więc sam fakt urodzenia i wychowania czworga dzieci nie wystarczyłby do uznania, że w życiu wnioskodawcy zachodziły szczególne okoliczności, chociaż nie jest to wykluczone.

Ustawa emerytalna przewiduje jeszcze jedno świadczenie szczególnego rodzaju. Zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy emerytalnej prezes Rady Ministrów w szczególnie uzasadnionych przypadkach może przyznać emeryturę lub rentę na warunkach i w wysokości innej niż określone w ustawie. Choć wydaje się on podobny do wyżej opisywanego art. 83 ustawy emerytalnej, jego rola jest zupełnie inna. Wyjaśniło ją orzecznictwo. I tak np. NSA w wyroku z 9 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2052/16, podkreślił, że przyznanie świadczenia w trybie art. 82 ust. 1 nie jest uzależnione od spełnienia określonych wymogów formalnych dotyczących wieku lub stanu zdrowia. Celem ustanowienia emerytury lub renty przyznawanej przez prezesa Rady Ministrów jest bowiem uhonorowanie i zapewnienie godziwych warunków bytowych osobom szczególnie zasłużonym, wybitnym itd. Premier ma prawo w sposób zindywidualizowany określić, czy konkretny przypadek należy uznać za przypadek „szczególnie uzasadniony”. Chodzi przy tym o wybitne, indywidualne, niepowtarzalne zasługi i osiągnięcia: naukowe, artystyczne, społeczne, sportowe, polityczne, które muszą być obiektywne oraz szczególne, a więc jednostkowe, wyjątkowe, mające znaczenie dla całej Polski, a nie tylko dla małej lokalnej społeczności, jak również mogą to być szczególne zdarzenia losowe, które również muszą być wyjątkowe.

Przy takiej interpretacji przepisu tym bardziej nie byłoby możliwe przyznawanie świadczenia specjalnego tylko z tego powodu, że ktoś urodził i wychował kilkoro dzieci. Warto jednak zauważyć, że decyzje w sprawie rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego będą zaskarżane w sposób przewidziany właśnie dla decyzji w sprawach świadczeń określonych w art. 83 ust. 1, jak i 82 ust. 1 ustawy emerytalnej, a więc poprzez wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, a następnie skargę do sądu administracyjnego. Takie rozwiązanie wydaje się prawidłowe i raczej nie ulegnie zmianie w trakcie ścieżki legislacyjnej. ©

opinia eksperta

Sąd nie nakaże wypłaty

Michał Czuryło partner w kancelarii Konieczny, Wierzbicki Kancelaria Radców Prawnych

Projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym przewiduje dodatkowe świadczenie dla rodziców, którzy mają czwórkę lub więcej dzieci. Zgodnie z nim prawo do otrzymania planowanego świadczenia obarczone jest koniecznością spełnienia kilku warunków, z których część ma charakter pozytywny, a część negatywny (nie mogą one zaistnieć, żeby świadczenie było przyznane). Spełnienie warunków wnioskodawca będzie musiał wykazać za pomocą wskazanych w ustawie oświadczeń i zaświadczeń, co oceniać będzie odpowiedni organ w toku postępowania kończącego się decyzją administracyjną. Organ ten, kierując się zasadami wynikającymi z kodeksu postępowania administracyjnego, będzie zobowiązany do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, zatem będzie mógł badać zebrany materiał dowodowy i samemu przeprowadzać uzupełniające dowody. W art. 3 ust. 1–3 ustawy mowa o tym, że świadczenie „może być przyznane”, a w art. 6 ust. 1 wskazano, iż „świadczenie może przyznać prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych” (lub w określonych przypadkach prezes KRUS). Taka konstrukcja skutkuje tym, że nawet w przypadku spełnienia wszystkich przesłanek organ będzie dysponował uznaniem administracyjnym w ramach wydawanego rozstrzygnięcia (nie będzie zobowiązany do wydania decyzji pozytywnej), co podkreślono również w treści uzasadnienia do projektu ustawy. Dany organom luz decyzyjny pozwala przypuszczać, że potencjalnie duża ilość decyzji o odmowie ustalenia prawa do omawianego świadczenia będzie kwestionowana na drodze postępowania administracyjnego, a następnie sądowoadministracyjnego. Zgodnie z projektem ustawy w pierwszej kolejności wnioskodawcy ma przysługiwać prawo do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, a następnie skarga do sądu administracyjnego. Praktyka pokazuje, że w przypadku wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy rzadko dochodzi do zmiany wydanej decyzji. W związku z tym większość spraw załatwionych negatywnie dla wnioskodawców kończyć się będzie w sądach administracyjnych. Pamiętać należy, że począwszy od nowelizacji przepisów ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dokonanej ustawą z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw; Dz.U. poz. 935), która weszła w życie 1 czerwca 2017 r., skargę do sądu administracyjnego możemy wnieść nawet bez skorzystania z prawa do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, co może istotnie przyspieszyć uzyskanie prawomocnego rozstrzygnięcia.

Projekt ustawy nie wprowadza odstępstw od katalogu orzeczeń, jakie może w sprawie wydać sąd administracyjny. Zakres możliwych rozstrzygnięć sądu obejmuje prawo do uchylenia decyzji w całości lub części (gdy narusza ona prawo), stwierdzenia nieważności takiej decyzji lub stwierdzenia wydania jej z naruszeniem prawa. Sąd administracyjny nie może więc wydać wyroku, w którym sam orzeknie o zmianie wydanej decyzji (np. przyznać prawo do świadczenia, jeżeli prezes ZUS go odmówił). Wprawdzie nowelizacją z 2015 r. wprowadzono w pewnych przypadkach prawo sądu do zobowiązania organu do wydania decyzji i wskazania rozstrzygnięcia, jednak nie dotyczy to tych rozstrzygnięć, które pozostawiono uznaniu organu, a tak ma być właśnie w omawianym przypadku. Przy podejmowaniu decyzji o wniesieniu skargi pamiętać należy również, że sąd administracyjny nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonej decyzji. ©

Trzeba doprecyzować moment nabycia uprawnień

Bartosz Frączyk Kancelaria Radcy Prawnego Bartosz Frączyk

Dla potencjalnych wnioskodawców ważne jest to, że świadczenie będzie przyznane osobom, które zrezygnowały z zatrudnienia albo go nie podjęły ze względu na wychowanie dzieci, pod warunkiem wykazania braku dochodu „zapewniającego niezbędne środki utrzymania”. Tym, czy są podstawy do ustalenia świadczenia, będą się zajmować ZUS i KRUS (dla osób, które legitymują się okresami pracy w gospodarstwie rolnym), a rozstrzygnięcie nastąpi w drodze decyzji.

Pamiętać należy, że świadczenie przyznawane będzie jedynie na wniosek zainteresowanej osoby i wypłacane od miesiąca, w którym wydano decyzję. Projekt ustawy niestety nie precyzuje, czy ma to być decyzja ostateczna, czy też chodzi o decyzję wydaną w pierwszej instancji. Wydaje się, że uzasadniona byłaby zmiana projektowanych przepisów w tym zakresie, tak aby prawo do świadczenia przysługiwało od miesiąca, w którym złożono wniosek o jego przyznanie, co jest rozwiązaniem stosowanym przez ustawodawcę w innych, podobnych świadczeniach.

Z uwagi na nieprecyzyjny charakter podstaw do przyznania świadczenia można spodziewać się licznych skarg do wojewódzkich sądów administracyjnych (WSA). Na nieprecyzyjny charakter definicji zawartych w projekcie zwróciły jednak uwagę także m.in. Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Sprawiedliwości, co może ostatecznie doprowadzić do jego doprecyzowania. ©

Podobieństwa i różnice między świadczeniami

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.