Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Niebezpieczne skutki ,,Apteki dla aptekarza”

8 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wartość budowanych latami sieci aptek spadła nawet o połowę, banki niechętnie udzielają więc pożyczek na ich rozwój. Przedsiębiorcy skarżą się też na cofanie im zezwoleń i zamykanie aptek z błahych powodów

Przepisy zaostrzające warunki prowadzenia aptek, znane szerzej jako „Apteka dla aptekarza 2.0”, weszły w życie pod koniec września ub.r. Od tamtego momentu właścicielem nowej apteki może zostać wyłącznie farmaceuta, który łącznie, po zakupie nowej, nie będzie miał więcej niż cztery takie placówki. Nowe regulacje od samego początku znalazły się w ogniu krytyki zarówno za ich treść, jak i sposób ich uchwalenia (doklejenie ich do innego projektu). Ambiwalentnie do ustawy podszedł prezydent Andrzej Duda, który z jednej strony ją podpisał, z drugiej natomiast skierował do TK.

Wartość niższa o połowę

Przepisy weszły jednak w życie i mocno skomplikowały sytuację przedsiębiorców. AdA 2.0 pozbawiła ich prawa do swobodnego dysponowania swoim majątkiem. Chodzi o to, że z powodu zakazu posiadania więcej niż czterech aptek nie da się sprzedać sieci bez uprzedniego jej podziału na mniejsze segmenty. Nie ma też komu sprzedać, bo dziś nabywcą apteki może być jedynie farmaceuta, a tych dysponujących odpowiednimi pieniędzmi, chęcią zakupu i skłonnością do ryzyka jest bardzo niewielu. Szczególnie mocno te ograniczenia odczuwają starsi aptekarze, myślący o odejściu na emeryturę. Przykładowo Edward Boehm, który wraz z żoną posiada ponad 30 aptek sieci Hibiskus, opowiada nam o tym, że przed wejściem w życie AdA 2.0 miał do wyboru kilka wariantów, np. przekazanie zarządzania biznesem menedżerom, fuzję z inną firmą albo dobranie sobie młodszego partnera do prowadzenia biznesu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.