Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Premia z książeczki na opłatę uwłaszczeniową

23 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jeszcze milion Polaków może być w posiadaniu książeczek mieszkaniowych, które weszły w obieg bankowy w latach 50. ubiegłego wieku. Gromadzone na nich oszczędności były oprocentowane i częściowo objęte premiami gwarancyjnymi państwa, by nie straciły na wartości. W czasach PRL książeczka była postrzegana jako przepustka do własnego M. Jednak inflacja w latach 80. i na początku 90. XX w., a także znaczny wzrost kosztów budowy i cen mieszkań w już rynkowej gospodarce rozwiał te nadzieje – wypłacana dziś średnia premia gwarancyjna stanowi równowartość ceny ok. 2 mkw mieszkania.

Z danych Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju wynika, że na koniec grudnia 2018 r. nadal zarejestrowanych było 1 032 033 rachunków oszczędnościowych, a zgromadzone na nich środki to 532,8 mln zł. Średnia premia gwarancyjną w 2018 r. wyniosła 9315,4 zł wobec 8793,7 zł w 2017 r.

Obecnie właściciele książeczek (wystawionych do 23 października 1990 r.) są uprawnieni do premii gwarancyjnej, którą można uzyskać w przypadku realizacji określonego celu mieszkaniowego lub od 2009 r. także remontu (m.in. wymiana okien). W ubiegłym roku RPO alarmował, że obywatele skarżą się, że każdy rok utrzymywania książeczki powoduje kolejne straty. A nie mogą jej wykorzystać na zaspokojenie swoich potrzeb mieszkaniowych, ponieważ nie są w stanie zrealizować żadnej z czynności uprawniającej do uzyskania premii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.