Gdzie mam się poskarżyć na prawnika
Zwróciłem się do prawnika o poradę prawną - pisze pan Arkadiusz. - Wszedłem do biura, do poczekalni wyszedł pan, przedstawił się jako mecenas, a ja na to, że mam problem natury prawnej. Podałem dokumenty, on je skserował, bąknął coś pod nosem i tyle. Zażądał 160 zł. Nie miałem dokładnie tyle, więc podałem mu 200 zł. Reszty nie dostałem. Potem mecenas zażądał, żebym podpisał coś in blanco, bo to jest potrzebne do urzędu. Podpisałem, a adwokat powiedział, że musi się skontaktować z drugą stroną sporu. Kontaktuje się chyba do dzisiaj, choć minął już ponad rok. Ma mój numer telefonu, adres, a ja czekam i czekam. W jego biurze byłem może 5 minut. Jestem po siedemdziesiątce. Dręczy mnie myśl, że zostałem oszukany - żali się starszy pan. - Co mam robić?
Kłopoty pana Arkadiusza być może spowodowane są jego nadmiernym zaufaniem do osoby, która była, a może tylko podała się za prawnika. Nie wiemy, do kogo zwrócił się nasz czytelnik: czy był to adwokat, radca prawny, czy może prawnik niewykonujący żadnego z tych zawodów zaufania publicznego. A może zwykły oszust?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.