Konserwatystka o duszy feministki
Jest tytanem pracy, profesjonalistką w każdym calu, a doświadczeniem mogłaby obdzielić co najmniej pół tuzina prawników. I choć niedawno została członkiem rady dyrektorów elitarnego stowarzyszenia World Services Group, to twierdzi, że jeszcze dużo musi się nauczyć
W przeciwieństwie do większości prawników obecny wspólnik kancelarii Wardyński i Wspólnicy nigdy nie była humanistką. W stołecznym liceum im. M. Kopernika chodziła do matfizu. A prawo? - Wydawało mi się najbardziej konkretne i techniczne ze wszystkich kierunków uniwersyteckich. Poza tym był koniec lat 80. i podziwiałam odważnych prawników broniących opozycjonistów w procesach politycznych. Nim skończyłam studia, skończył się też PRL i procesy polityczne - wspomina prawniczka.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.