Prawnik za grosik
Mit zamożnego mecenasa, któremu wszyscy kłaniają się w pas, prysł jak bańka mydlana. Zawód ten nie daje już gwarancji zarabiania kokosów ani zdobycia prestiżu. Sukces finansowy odniosą nieliczni, reszta młodych prawników pozostanie tanią siłą roboczą
To rodzice naciskali na prawo. Przekonywali, że to zawsze będzie dobry zawód, że nie będę martwić się o pieniądze. Uwierzyłam im. Jestem na drugim roku aplikacji radcowskiej, zarabiam w kancelarii 2 tys. zł brutto i co miesiąc biorę od rodziców pieniądze, by przeżyć - mówi Ewelina z Warszawy. - Zaproponowano mi 1500 zł pensji. I miałam być im wdzięczna, bo mogłam dostać wolontariat - dodaje Ewa z Poznania. Po trzech latach zrezygnowała z prawniczej kariery. Jej duszę wypełniały podsycane od dzieciństwa nadzieje na sutą przyszłość, lecz licha teraźniejszość zwyciężyła.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.