Dziennik Gazeta Prawana logo

Egzamin adwokacki jak ruletka

27 maja 2013

Jedna komisja obleje, druga przepuści. Wszystko zależy od tego, czy sztywno trzyma się ministerialnych wytycznych, czy ocenia rzeczywiste przygotowanie kandydatów do prawniczego zawodu

Wyniki egzaminu adwokackiego i radcowskiego bardzo się różnią nie tylko w zależności od miast, ale i w zależności od poszczególnych komisji egzaminacyjnych. Niby nic nadzwyczajnego: w jednej grupie zdających było więcej osób dobrze przygotowanych, a w innej mniej. A jednak osoby, które zdawały tegoroczny egzamin, istotę problemu dostrzegają zupełnie gdzie indziej. Chodzi o wytyczne Ministerstwa Sprawiedliwości dla komisji egzaminacyjnych, czyli opisy istotnych zagadnień do każdego z zadań. Zawierają one wiele wskazań, co powinno się znaleźć w modelowej apelacji czy skardze. Członkowie niektórych komisji restrykcyjnie trzymają się tych zaleceń, oblewając zdających, którzy nie wpasowali się w wyznaczone ramy. W innych dominuje podejście bardziej życiowe: wystarczy podnieść choćby jeden zarzut, ważne, by był skuteczny w sądzie. Efekt więc jest taki, że jednym jest łatwiej, a innym trudniej.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.