Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest dobrze, może będzie lepiej

16 stycznia 2013

Kondycja wymiaru sprawiedliwości od wielu lat leży w centrum zainteresowania społeczeństwa, mediów i władzy wykonawczej. Niestety, uwaga poświęcana sędziom i sądom jest ukierunkowana przede wszystkim na mankamenty i nieprawidłowości, których złożone przyczyny mało kogo interesują

Ocena kandydatów do pełnienia urzędu na stanowiskach sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych oraz przedstawianie prezydentowi RP wniosków o powołanie sędziów należy do ustawowych kompetencji Krajowej Rady Sądownictwa. Dlatego też to właśnie rada przeprowadziła badania pozwalające podjąć próbę oceny stanu kadry sędziowskiej. Zostały nimi objęte wszystkie sądy powszechne, wojewódzkie sądy administracyjne oraz wojskowe.

Zakres tematyczny zgromadzonych (w okresie od lipca do października 2011 r., a obejmujących lata 2008-2011) informacji jest różnorodny. Zbierane materiały dotyczyły dwunastu ważnych dla sądownictwa zagadnień, takich jak: czas procedury nominacyjnej sędziego (jej długotrwałość od zgłoszenia się kandydata na wolne stanowisko sędziowskie do dnia otrzymania aktu mianowania od prezydenta RP), zrzekanie się urzędu sędziego (liczba sędziów), wiek sędziów orzekających w poszczególnych sądach według stanu na 30 czerwca 2011 r., a także dysproporcje ze względu na płeć sędziów. Dane nadesłane przez prezesów sądów dotyczyły też stażu pracy sędziów, liczby urlopów udzielonych sędziom dla poratowania zdrowia w badanym okresie oraz wniosków złożonych przez sędziów o przeniesienie na inne miejsce służbowe (w tym liczby wniosków uwzględnionych przez ministra sprawiedliwości), a także zgody udzielonej na zamieszkanie poza siedzibą sądów.

Na zlecenie KRS zebrane dane zostały opracowane przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) w formie raportu, a wnioski z dokumentu rada postanowiła upublicznić. Tym samym w ostatnich tygodniach opinia publiczna mogła poznać dane dotyczące liczby wytyków służbowych udzielonych sędziom w trybie art. 40 par. 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, a także uwag zwróconych sędziom przez prezesów sądów na piśmie w trybie art. 37 par. 4 tej ustawy. Raport zawierał również informacje dotyczące postępowań dyscyplinarnych wszczętych wobec sędziów i asesorów sądowych (do maja 2009 r., gdy przestała istnieć ta instytucja), w tym prawomocnie zakończonych wyrokami sądów dyscyplinarnych, a także dotyczące liczby sędziów, którym wymierzono najsurowsze kary złożenia z urzędu bądź przeniesienia na inne miejsce służbowe.

Analizując raport CBOS, nietrudno zauważyć, że w prawie każdej z kategorii badanych spraw dane w poszczególnych okręgach sądowych są diametralnie różne, przy czym nie zależą od wielkości okręgów. Warto podkreślić, że potwierdziły one wiele niezwykle cennych informacji dotyczących np. struktury czy proporcji płci sędziów wskazywanych wcześniej przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Od wielu lat mówiło się o feminizacji zawodu sędziego. Badaniami objęto sądy w ramach 11 okręgów apelacyjnych. Dane pokazały, że w sądach rejonowych kobiety stanowią 65 proc. kadry, w sądach okręgowych 61 proc., a w sądach apelacyjnych 58 proc. Okazało się też, że wśród sędziów sądów rejonowych najwięcej kobiet wykonuje zawód na obszarze apelacji katowickiej (72 proc. kadry sędziowskiej), a równowaga płci występuje na obszarze apelacji białostockiej (58 proc. sędziów to kobiety). W sądach okręgowych największa dysproporcja występuje na obszarze apelacji warszawskiej (74 proc. sędziów to kobiety), natomiast na obszarze apelacji rzeszowskiej kobiety stanowią 46 proc., a łódzkiej 41 proc.

Określenie przyczyny feminizacji zawodu sędziego nie wymaga dogłębnych badań. Wpływ na taki stan ma wysokość wynagrodzenia, które w porównaniu z wynagrodzeniem osób wykonujących wolne zawody prawnicze jest mniej atrakcyjne dla mężczyzn. Nie bez znaczenia są również stabilizacja i pewność zatrudnienia satysfakcjonujące aktywne zawodowo kobiety, które umiejętnie łączą obowiązki zawodowe z rodzinnymi (również gdy zostają matkami). Nie są to jedyne powody, dla których w zawodzie sędziowskim jest coraz więcej kobiet. Warto zauważyć, że zarówno na studia prawnicze, jak i na aplikacje dostaje się więcej kobiet, co powoduje, że po zdanym egzaminie sędziowskim od początku drogi zawodowej panie mają liczebną przewagę.

Inna bardzo ciekawa informacja związana jest ze stażem pracy sędziów. Najliczniejszą grupę (36 proc.) stanowią sędziowie o stażu 10-20 lat oraz 5-10 lat (31 proc.). Stosunkowo nieliczną grupę stanowią sędziowie orzekający 20-30 lat (14 proc.), a powyżej 30 lat orzeka 3 proc. sędziów. Kolejnym ciekawym zagadnieniem jest analiza liczby sędziów, którzy zrzekli się urzędu sędziego. W latach 90. ubiegłego wieku liczba sędziów odchodzących z zawodu rosła lawinowo - zwłaszcza po zmianie zasad wynagradzania w 1995 r. Zdarzały się przypadki, że wydziały w sądach były zdekompletowane, a brakowało kandydatów do objęcia urzędu. Zahamowanie tego procesu nastąpiło po korzystnych zmianach w sferze organizacyjnej i legislacyjnej, a przede wszystkim finansowej.

W badanym okresie trzech i pół roku urzędu sędziego zrzekło się w sumie 199 sędziów (średnio ok. 60 sędziów rocznie). W stosunku do liczby 10 600 sędziów w skali kraju jest to odsetek niewielki, ale mimo wszystko niepokojący. Każde zwolnione miejsce jest przez długi czas nieobsadzone, co powoduje najróżniejsze perturbacje dla sprawności postępowań w danym sądzie.

Powodem rezygnacji ze sprawowania urzędu podobnie jak w minionym okresie była przede wszystkim kwestia finansowa. Sędziowie zrzekali się urzędu głównie w celu podjęcia pracy w innym zawodzie prawniczym, atrakcyjniejszym finansowo (notariusz, adwokat czy radca prawny). Najwięcej rezygnacji z zawodu sędziego było, zgodnie z zebranymi danymi, w tych okręgach, w których jest dobrze rozwinięty rynek usług prawniczych - gdzie nie ma problemów ze znalezieniem dobrze płatnej pracy w zawodzie prawnika. Urzędu zrzekali się przeważnie sędziowie młodzi do 40. roku życia, najczęściej rejonowi, rzadziej okręgowi, co również wiąże się z łatwiejszą adaptacją zawodową w nowych warunkach.

W konkluzji Krajowa Rada Sądownictwa uznała, że kryzys ekonomiczny i duża konkurencja na rynku usług prawniczych spowodują, że nie sędziowie będą zrzekać się urzędu, lecz przedstawiciele zawodów korporacyjnych będą ubiegać się o urząd sędziego. W ocenie środowiska jest to bardzo optymistyczny pogląd, gdyż zawód sędziego, z uwagi na wysokość wynagrodzenia, jak również - co trzeba mocno podkreślić - obciążenie pracą, nie jest i nie będzie koroną zawodów prawniczych. Obecnie liczba osób z innych zawodów prawniczych ubiegających się o urząd sędziego stanowi niespełna kilka procent.

Znajomość danych przedstawionych przez sądy pozwoli na efektywniejszy podział etatów sędziowskich oraz właściwą strategię awansów do wyższego sądu. Prezydencki akt powołania ma bowiem charakter skonkretyzowany - w każdym wypadku musi wskazywać rodzaj sądu, do którego sędzia został powołany (awans do wyższego sądu wymaga przeprowadzenia ponownej procedury powołania). Zebrane informacje pozwoliły dojść do wniosku, że długotrwałość procedury nominacyjnej zależy przede wszystkim od liczby kandydatów zgłaszających się na jedno wolne miejsce w danym sądzie, co ma wpływ na czas sporządzania ocen kwalifikacyjnych przez sędziów wizytatorów. Wskazane byłoby rozważenie wprowadzenia zmian w ustawie - Prawo o ustroju sądów powszechnych, które ograniczyłyby kandydatom do objęcia urzędu sędziego sądu rejonowego możliwość zgłaszania swoich kandydatur jednocześnie w wielu konkursach (procedurach nominacyjnych).

Dane świadczą o stabilności kadry sędziowskiej, której liczba w ciągu 20 lat wzrosła dwukrotnie (z 4600 sędziów w 1989 r. do 10 600 obecnie). Struktura wieku sędziów jest zgodna z modelem kariery sędziowskiej i jest adekwatna do struktury sądów. Sędzią sądu rejonowego zostaje się bowiem w wieku 32-33 lat, po mniej więcej 10 latach następuje awans do sądu okręgowego (wiek około 40 lat), a po kolejnych dziesięciu - do sądu apelacyjnego (wiek około 50 lat). Taki model gwarantuje zdobycie przez sędziów wyższych instancji odpowiedniego doświadczenia zawodowego i życiowego. Po przedstawieniu danych przedstawionych przez sądy należy dojść do wniosku, że polscy sędziowie nie są zbyt młodzi. Wśród kadry sądów okręgowych nie odnotowano osób poniżej 35. roku życia. Proporcje między kobietami i mężczyznami zmieniają się wraz ze szczeblem sądownictwa, co może świadczyć o tym, że mężczyźni łatwiej awansują do wyższych sądów niż kobiety.

Niepokojące zjawisko można zaobserwować w sądach rejonowych na obszarze apelacji katowickiej i warszawskiej, gdzie występuje najwyższy odsetek sędziów ze stażem poniżej 10 lat (odpowiednio 51 proc. i 71 proc. - w tym do 5 lat po 23 proc.), a więc mały procent sędziów z dużym doświadczeniem zawodowym. Jest to wynik zwiększenia etatów dla tych apelacji z uwagi na duże obciążenie sprawami i ich wysoki stopień trudności.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na wyniki badań dotyczące postępowań dyscyplinarnych. Ich analiza pozwala stwierdzić, że sądownictwo dyscyplinarne jest skuteczne i wykonuje swoje zadania zdecydowanie lepiej niż przed 2001 r. W oczy rzuca się stosunkowo mała liczba skazań dyscyplinarnych (w stosunku do ogólnej liczby sędziów - mniej niż 1 proc. ukaranych). Wobec licznych informacji medialnych o nagannych, nieetycznych zachowaniach niektórych sędziów (zwłaszcza nagłaśniane były przypadki rzekomych korupcji) opublikowane wyniki świadczą o zadowalającym poziomie etycznym kadry sędziowskiej. W badanym okresie dziewięciu sędziów zostało złożonych z urzędu. Takich spraw oczywiście nie powinno być w ogóle, z drugiej jednak strony w zawodzie sędziego także mogą zdarzyć się czarne owce. A wyroki, które zapadły, pokazały profesjonalizm sądów dyscyplinarnych i obaliły mit "zawodowej lojalności".

Sposób obsadzania stanowisk sędziowskich ma we wszystkich krajach znaczenie zasadnicze, bo władza sądownicza ma wpływ na wiele dziedzin życia publicznego. Cieszy stale rosnąca liczba zgłoszeń na stanowiska sędziowskie. Planowanie zasobów i pracy stanowi integralną część planowania strategii rozwoju organizacji, wynikającej z przyjętej przez nią misji. Może ta definicja z teorii zarządzania będzie kiedyś brana pod uwagę przy planowaniu zadań dla wymiaru sprawiedliwości i przy rozszerzaniu kognicji sądów. Raport o stanie kadry sędziowskiej już mamy, co daje dobry początek.

Także wśród sędziów zdarzają się czarne owce. Ważne, że sądy dyscyplinarne pokazują profesjonalizm i obalają mit "zawodowej lojalności"

@RY1@i02/2013/011/i02.2013.011.07000060a.804.jpg@RY2@

fot. maciej jeziorek/forum

@RY1@i02/2013/011/i02.2013.011.07000060a.805.jpg@RY2@

Marek Celej sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa

Marek Celej

sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.