Dokręcanie śruby
Czy zwiększenie surowości przepisów o postępowaniach dyscyplinarnych adwokatów i radców prawnych to panaceum na otwarcie zawodów prawniczych?
Wciąż trwają prace legislacyjne nad senackim projektem ustawy o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze oraz ustawy o radcach prawnych, który wpłynął do Sejmu 28 kwietnia 2014 r. Nowelizacja niemal jednogłośnie została pod koniec września uchwalona przez izbę niższą. Znaczną inicjatywę w tym zakresie podjęły przede wszystkim środowiska radców prawnych oraz adwokatów, które pozytywnie oceniły kierunek zmian przewidzianych w projekcie. Rodzi się więc pytanie, co stanowiło impuls do tak daleko idących modyfikacji - czy usprawnienie postępowań, ujednolicenie katalogu kar dyscyplinarnych oraz podwyższenie kar finansowych traktowane będzie jako swoiste panaceum przeciwko skutkom otwarcia zawodów prawniczych? A może motyw przewodni stanowiła krytykowana już od dłuższego czasu nieefektywność i bezradność sądów dyscyplinarnych, która w konsekwencji powodowała funkcjonowanie wielu radców prawnych oraz adwokatów niejako ponad prawem?
Na wstępie podkreślić należy, iż sami autorzy projektu ustawy wskazali w uzasadnieniu na zjawisko znacznego wzrostu liczby osób wykonujących zawód adwokata albo radcy prawnego jako rezultat otwarcia zawodów prawniczych. Przy założeniu, iż polski ustawodawca jest racjonalny często niestety jedynie w teorii, nie powinna dziwić sytuacja, iż skutki uboczne deregulacji dostępu do korporacji prawniczych w postaci przewlekłości postępowań dyscyplinarnych oraz pochodnych perturbacji nie zostały przez niego przewidziane. Przyjmijmy, że ówcześnie panujący ogólny entuzjazm społeczno-polityczny nieco osłabił rozsądek i pragmatyzm naszego ustawodawcy, który bezsprzecznie ma skłonność do nieustannego, doraźnego reperowania niedociągnięć oraz usterek wprowadzonych uprzednio regulacji. Z takim zjawiskiem mamy do czynienia właśnie na gruncie omawianego projektu ustawy, z tą jednak różnicą, iż istnieje nadzieja, by proponowany w noweli model funkcjonował w praktyce w sposób efektywny - nie zaś okazał się kolejną prowizoryczną, legislacyjną wydmuszką. W przeciwnym razie zdecydowanie niewydolny już w tej chwili system sądownictwa dyscyplinarnego może zostać całkowicie sparaliżowany, stając się wyłącznie fikcją. W konsekwencji wizerunek samorządu zarówno adwokackiego, jak i radcowskiego oraz zaufanie społeczne w stosunku do przedstawicieli obu zawodów zagrożone będą bolesnym upadkiem.
Jakie więc remedium przewidziano w omawianym projekcie? Po pierwsze, w odpowiedzi na pojawiające się od dawna krytyczne głosy dotyczące przewlekłości postępowań dyscyplinarnych zaproponowano zmiany związane z doręczaniem zawiadomień o wszczęciu postępowania, a także pism procesowych w toku postępowań. Nowelizacja zakłada także stosowanie doręczeń zastępczych oraz umożliwiać będzie prowadzenie postępowania w sytuacji nieusprawiedliwionego niestawiennictwa obwinionego. Swego czasu również prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, poddała krytyce przewlekły sposób prowadzenia postępowań dyscyplinarnych, które w rezultacie kończyły się umorzeniem z powodu przedawnienia deliktów dyscyplinarnych. Aby zapobiec tego typu zjawiskom, projekt ustawy przewiduje wydłużenie czasu przedawnienia czynów podlegających postępowaniu dyscyplinarnemu. Po drugie, w celu zapewnienia stabilności procedur dyscyplinarnych, przewidziano 4-letnią kadencję organów samorządu, co w porównaniu do obecnego stanu (3-letnia kadencja) wydaje się być modyfikacją kosmetyczną.
Kolejną zmianę stanowi unifikacja przesłanek odpowiedzialności dyscyplinarnej, a także katalogu kar dyscyplinarnych zarówno dla przedstawicieli samorządu adwokackiego, jak i środowiska radców prawnych. Widoczny jest tu słuszny wzrost stopnia rygoryzmu - obok orzeczenia kary dyscyplinarnej (tj. upomnienia, nagany, kary pieniężnej, zawieszenia prawa do wykonywania zawodu na czas od trzech miesięcy do pięciu lat, pozbawienia prawa do wykonywania zawodu) sąd dyscyplinarny będzie miał nieznaną dotąd możliwość zastosowania swoistego środka karnego w postaci nakazania przeproszenia pokrzywdzonego, niezależnie od wymierzonej kary dyscyplinarnej. Wskazane novum ocenić należy pozytywnie, bowiem będzie ono mieć charakter swoistego zadośćuczynienia moralnego w stosunku do pokrzywdzonego. Proponowaną w projekcie nowość stanowi również środek karny, którym jest podanie treści orzeczenia do publicznej wiadomości. Rozwiązanie to uznać należy za jak najbardziej słuszne, bowiem realizując funkcję prewencyjną oraz informacyjną, środek ten działać będzie w dwóch płaszczyznach: horyzontalnej oraz wertykalnej. W ramach pierwszego z wymienionych aspektów odziaływaniu podlegać będą członkowie danej profesji prawniczej w sferze przestrzegania zasad etycznych oraz reguł wykonywania zawodu. Z kolei na płaszczyźnie wertykalnej podanie treści orzeczenia do publicznej wiadomości stanowić będzie cenną informację dla współpracowników oraz klientów ukaranej osoby.
Wskazany już rygoryzm przejawia się również w znacznym podwyższeniu kar pieniężnych, które będą możliwe do orzeczenia przez sąd dyscyplinarny w wysokości od półtorakrotności do dwunastokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w czasie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego (obecnie ograniczenia w tym przedmiocie wyglądają następująco: od połowy przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za miesiąc poprzedzający datę orzeczenia dyscyplinarnego do pięciokrotności tego wynagrodzenia). Różnica jest więc znacząca w kierunku korzystnym dla dobra środowisk prawniczych.
Wzmocnieniu ulegnie także pozycja rzeczników dyscyplinarnych pod względem obiektywizmu oraz niezależności. Zarówno ta, jak i pozostałe z wymienionych zmian mają za cel przyczyniać się do sprawnego oraz skutecznego funkcjonowania sądownictwa dyscyplinarnego. Na przestrzeni ostatnich lat zaistniało bowiem wiele patologicznych przypadków, które negatywnie wpłynęły na wizerunek korporacji prawniczych, a także na społeczne poważanie oraz zaufanie względem ich przedstawicieli. Wspomnieć należy o szeroko opisywanym w mediach, niechlubnym incydencie z udziałem warszawskiego adwokata w roli głównej, który dopuścił się na sali sądowej nagannego zachowania w postaci rzucania aktami w stronę sędziego, zaś sama sędzia obawiała się fizycznego ataku adwokata na swoją osobę. Mimo iż w przedstawionej sytuacji godność zawodu adwokackiego oraz zaufanie do tej profesji bezsprzecznie oraz w sposób jaskrawy zostały naruszone - nerwowy mecenas wciąż figuruje na liście adwokatów wykonujących zawód.
Biorąc pod uwagę powyższe, uznać należy, iż projekt spełnia wysuwane już od dłuższego czasu postulaty oraz oczekiwania środowisk adwokackich oraz radcowskich, zaś jego regulacje przyczynią się do wzmocnienia sądownictwa dyscyplinarnego, pieczętując tym samym zasady ochrony i bezpieczeństwa godności profesji prawniczych. Jednocześnie wzmocnieniu ulegnie sprawowany przez samorządy nadzór nad należytym wykonywaniem zawodów prawniczych, który powinien być skuteczny dla dobra publicznego, a także dla podniesienia poziomu etycznego oraz merytorycznego obsługi prawnej, co w konsekwencji pozytywnie wpłynie na szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości w Polsce. Dopiero jednak praktyka pokaże, czy ochrona ta będzie efektywna, czy też udoskonalony nowelizacją model postępowań dyscyplinarnych okaże się utopią, a osoby dopuszczające się deliktów dyscyplinarnych, które nie spełniają wymagań etycznych oraz merytorycznych, pozostaną bezkarne.
Podanie treści orzeczenia do publicznej wiadomości stanowić będzie cenną informację dla współpracowników oraz klientów ukaranej osoby
@RY1@i02/2014/197/i02.2014.197.070000600.805.jpg@RY2@
fot. materiały prasowe
Przy założeniu, iż polski ustawodawca jest racjonalny często jedynie w teorii, nie powinna dziwić sytuacja, iż skutki uboczne deregulacji w postaci przewlekłości postępowań dyscyplinarnych nie zostały przez niego przewidziane
@RY1@i02/2014/197/i02.2014.197.070000600.806.jpg@RY2@
Małgorzata Świeca dyrektor generalny Kancelarii Prawnej "Świeca i Wspólnicy" sp. k.
Małgorzata Świeca
dyrektor generalny Kancelarii Prawnej "Świeca i Wspólnicy" sp. k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu