Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Otwarte drzwi. A za nimi głęboka przepaść

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Dziś mija dziewięć miesięcy od wejścia w życie ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (Dz.U. 2013 r. poz. 829 - tak zwana pierwsza transza deregulacyjna), która wprowadziła dwie niezwykle istotne zmiany dla zawodu komornika sądowego. Po pierwsze, otworzyła drzwi do innych zawodów prawniczych osobom, które wykonywały zawód komornika, co ma nie tyle praktyczne, ile symboliczne znaczenie dla wizerunku i prestiżu tej profesji. Po drugie jednak, całkowicie zmieniła sposób powoływania na stanowisko komornika sądowego.

Projekt tej ustawy nie przewidywał zmiany zasad obsadzania nowo tworzonych stanowisk komornika. Minister sprawiedliwości tworzył je, oceniając uprzednio, czy liczba komorników działających w rewirze jest wystarczająca. Opinię w tym zakresie wyrażali prezes właściwego sądu okręgowego oraz przewodniczący rady izby komorniczej. W czasie pierwszego czytania, na ostatnim posiedzeniu Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrywania projektów ustaw deregulacyjnych, przyjęta jednak została poprawka, która ostatecznie likwidowała procedurę tworzenia nowych stanowisk i przeprowadzania konkursu.Wprowadzała w to miejsce procedurę powoływania komornika na wniosek zainteresowanego, który oczywiście musi spełniać wymogi ustawowe. Uzasadnieniem tej zmiany był znaczący (dwukrotny) spadek skuteczności egzekucji sądowej od roku 2007, czego powodem miał być brak wystarczającej liczby komorników. Zmiana miała ułatwić ministrowi sprawiedliwości powoływanie nowych.

W takim też kształcie nowelizację uchwalono 13 czerwca 2013 r. Dziś to osoba ubiegająca się o to stanowisko komornika wskazuje rewir, w którym planuje prowadzić kancelarię, a minister sprawiedliwości ją powołuje, chyba że w świetle kryteriów ustawowych uzna, że nie jest to celowe. Zmiana ta, zgodnie z założeniem, znacząco ułatwiła procedurę powoływania nowych komorników. Warto jednak postawić pytanie, czy osiągnięte zostały pozostałe cele, tj. czy zwiększyła się liczba komorników oraz skuteczność ich pracy?

Okazuje się, że w ciągu tych dziewięciu miesięcy wnioski o powołanie złożyło tylko kilkudziesięciu zainteresowanych, podczas gdy w pierwszym półroczu przed wejściem w życie ustawy deregulacyjnej minister utworzył 226 nowych stanowisk komornika. Oczywistym jest więc, że prostsza procedura powoływania komorników w żaden sposób nie przełożyła się na ich liczbę. A co ze skutecznością? Wskaźnik za 2013 rok praktycznie nie różni się od tego za rok 2012, ale trudno to wiązać bezpośrednio z tą nowelizacją, skoro liczba nowo powołanych komorników w oparciu o znowelizowane przepisy jest radykalnie niższa niż zakładano.

Nie mam wątpliwości, że przyczyn tego stanu rzeczy należy upatrywać w niezrozumiałym z punktu widzenia założeń deregulacji działaniu autorów projektu. Już 3 lipca 2013 r., czyli trzy tygodnie po uchwaleniu ustawy, a przed jej wejściem w życie, złożyli oni w Sejmie kolejny poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o komornikach sądowych i egzekucji. Obejmuje on kluczowy z punktu widzenia funkcjonowania zawodu komornika obszar finansowania egzekucji. Propozycje są niezwykle radykalne i - gdyby weszły w życie - w pierwszej kolejności dotkną oczywiście kancelarii, które powstały w ostatnim okresie, czyli młodych komorników. Tych, którzy dopiero odnajdują się w coraz trudniejszych realiach rynkowych i stabilizują swoją działalność. Zmiany finalnie uniemożliwią zdecydowanej większości komorników prowadzenie działalności egzekucyjnej, doprowadzając do zapaści systemu egzekucji sądowej.

W tej sytuacji trudno się dziwić młodym, wykształconym i odpowiedzialnym ludziom, że nie decydują się na potężne ryzyko i nie inwestują w swoją przyszłość. Wiedzą bowiem, że w przypadku wejścia w życie tego projektu nie będą mieli szans, by utrzymać się na rynku. Wolą czekać na decyzję ustawodawcy, która przesądzi o tym, czy liczba komorników będzie systematycznie wzrastać do momentu faktycznego nasycenia rynku, czy też będzie, szybciej lub wolniej, maleć na skutek likwidacji istniejących kancelarii.

Deregulacja miała otworzyć młodym ludziom drzwi do zawodu komornika sądowego, ale jak na razie za otwartymi drzwiami widzą oni tylko głęboką przepaść. Miejmy nadzieję, że racjonalny ustawodawca nie pozwoli na to, by założenia tej nowelizacji legły w gruzach.

@RY1@i02/2014/099/i02.2014.099.18300090d.802.jpg@RY2@

Rafał Fronczek prezes Krajowej Rady Komorniczej

Rafał Fronczek

 prezes Krajowej Rady Komorniczej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.