Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Dyscyplinowanie sędziów

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Permanentne i rażące naruszanie terminów sporządzania uzasadnień orzeczeń godzi w interesy stron i w wizerunek wymiaru sprawiedliwości

Stan faktyczny

Se?dzia sa?du rejonowego została obwiniona o to, z˙e w okresie od listopada 2012 r. do lipca 2013 r. dopus´ciła się oczywistej i raża?cej obrazy prawa, tj. art. 329 kodeksu postępowania cywilnego. Chodziło o to, z˙e pomimo złoz˙enia przez strony wniosków o sporządzenie uzasadnień orzeczeń, nie zrobiła tego w ustawowym terminie. Opóźnienia wynosiły w niektórych sprawach około 50 dni, a w innych nawet dwukrotnie więcej. W ten sposób uchybiła swoim obowia?zkom słuz˙bowym, a więc popełniła czyn z art. 107 par. 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 427 ze zm.).

Ponadto, be?da?c se?dzia? referentem, doprowadziła do przewlekłos´ci jednego z postępowań poprzez opieszałe wydawanie przez ten okres zarza?dzen´ umoz˙liwiaja?cych wydanie postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłych. W tej sprawie strony złożyły skargę na przewlekłość postępowania i wygrały w sądzie.

Sa?d Apelacyjny - sąd dyscyplinarny (SA) uznał sędzię za winna? popełnienia przewinien´ dyscyplinarnych i za każde z nich wymierzył jej kare? dyscyplinarna? nagany. Nie były to zresztą pierwsze takie kary w jej życiorysie zawodowym. Krajowa Rada Sądownictwa (KRS) uznała, że sędzia została zbyt łagodnie potraktowana przez sąd dyscyplinarny i zaskarżyła to orzeczenie. Rada domagała się przeniesienia na inne miejsce słuz˙bowe.

Wyrok Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy w wyroku z 28 lutego 2014 r. (sygn. akt SNO 42/13) utrzymał rozstrzygnięcie SA w mocy. Przywołując orzecznictwo i literaturę prawniczą podkreślił, że choć kary wymierzone obwinionej ocenic´ nalez˙y jako łagodne, to o postrzeganiu ich w kategoriach raz˙a?cej niewspółmiernos´ci nie może być w tym przypadku mowy. SN wskazał, że permanentne i raz˙a?ce niedotrzymywanie terminów sporza?dzania uzasadnien´ orzeczen´, prowadza?ce w szczególnos´ci do przewlekłos´ci poste?powania, naruszają zarówno standardy konstytucyjne, jak i prawnomie?dzynarodowe. W konsekwencji godząc w interesy stron i wizerunek wymiaru sprawiedliwos´ci.

Rzecz jednak w tym, z˙e okolicznos´ci te oraz liczba spraw i długos´c´ okresów opóz´nien´ zostały przez sa?d I instancji dostrzez˙one i nalez˙ycie ocenione na tle całokształtu okolicznos´ci sprawy, choc´by w konteks´cie tego, z˙e do przewinien´ dyscyplinarnych doszło w okresie znacznego wzrostu ilos´ci obowia?zków słuz˙bowych sędzi. Stopien´ społecznej szkodliwos´ci czynu jest istotną, ale nie jedyna? dyrektywa? wymiaru kary. Kara wymierzona obwinionej przez SA jest wypadkowa? wszystkich waz˙kich, w realiach rozwaz˙anej sprawy, dyrektyw wymiaru kary. Sa?d I instancji dostrzegł jednak równiez˙ szereg okolicznos´ci łagodza?cych: sędzia systematycznie likwidowała zaległos´ci i na dzien´ skierowania wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej nie miała juz˙ przeterminowanych uzasadnien´ i na biez˙a?co wykonywała obowia?zki słuz˙bowe. Poza tym nie sposób nie uwzględnić trudnej sytuacji rodzinnej? obwinionej. Se?dzia jest bowiem jedyna? opiekunka? swojej ciężko chorującej matki. Wymierzenie jej z˙a?danej przez KRS kary przeniesienia na inne miejsce słuz˙bowe byłoby zatem - w s´wietle tej okolicznos´ci - rozstrzygnie?ciem surowym ponad miare?, wre?cz niehumanitarnym.

Komentarz

sędzia z Sądu Rejonowego w Jarosławiu

Orzeczenie SN jest jednym z przykładów rozbieżności pomiędzy oczekiwaniami społeczeństwa w zakresie surowego karania sędziów za uchybienia w pracy a właściwą oceną prawnokarną konkretnych naruszeń przepisów. Niewątpliwie zachowanie sędzi zasługuje na potępienie, jednakże wydaje się, że SN, utrzymujący wyrok SA w zakresie wymierzonej kary nagany, dokonał właściwej oceny społecznej szkodliwości czynu w powiązaniu z dyrektywami wymiaru kary.

Bez znajomości całości materiału dowodowego niezwykle trudno ocenić słuszność postępowania KRS skarżącej orzeczenie oraz finalne rozstrzygnięcie i w tym zakresie można jedynie odnieść się do treści uzasadnienia SN. Już na wstępie wyroku rzuca się w oczy liczba przeterminowanych uzasadnień w referacie sędzi, czasokres uchybień terminom oraz czas rozpoznania sprawy, w której stwierdzono przewlekłość postępowania. Należy jednak zwrócić uwagę na dodatkowe trzy aspekty tej sprawy.

Kompletnie niezrozumiały są dla mnie sposób i forma sprawowania nadzoru administracyjnego przez przełożonych sędzi. Jednoznacznie negatywnie należy ocenić ich postępowanie i nie ukrywam, że w pierwszym rzędzie to oni (np. przewodniczący wydziału) powinni ponosić konsekwencje dyscyplinarne. Jest to kolejny dowód na to, że lansowany przez polityków sposób i forma nadzoru administracyjnego, ukierunkowanego jedynie na statystykę oraz podległość MS, nie sprawdza się w praktyce i należy kolejny raz zaapelować o przekazanie tego nadzoru I prezesowi SN. Już samo zaskarżenie orzeczenia dyscyplinarnego przez KRS stanowi prosty przykład, że środowisko sędziowskie jest w stanie prawidłowo reagować na złe zachowania sędziów.

Drugą kwestią, która umknęła skarżącemu to fakt, że terminy do sporządzenia uzasadnień są jedynie terminami instrukcyjnymi. Wszelkie uchybienia w tym zakresie należy oceniać kompleksowo w połączeniu z nadmiernym obciążeniem pracą sędziów.

Ostatnią zauważalną sprawą jest ta odnośnie do wymiaru kary. W pełni zgadzam się z SN, że dyrektywy wymiaru kary muszą uwzględniać również okoliczności łagodzące. Należy szczególnie podkreślić, że kara ma być adekwatna do rozmiaru naruszeń przepisów, ale nie może być quasi-karą dla rodziny ukaranej. Fakt opieki nad ciężko chorą matką musiał zostać uwzględniony, co też uczynił zarówno SA, jak i SN. Wydaje się oczywiste, że gdyby sędzia nie skorzystała na przyszłość z pozytywnej prognozy względem niej, to kolejne orzeczenie oparte na podobnym stanie faktycznym może być tylko jedno.

@RY1@i02/2014/094/i02.2014.094.07000080a.805.jpg@RY2@

Ewa Maria Radlińska

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.