Spór stołecznego dziekana ORA z opozycją
W niedzielę zostanie złożony wniosek o odwołanie Pawła Rybińskiego. Ten twierdzi, że nie będzie można poddać projektu uchwały pod głosowanie
Funkcję dziekana warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej od września 2013 r. pełni Paweł Rybiński. Zdaniem swoich oponentów przez 8 miesięcy nie zrealizował żadnej z przedwyborczych obietnic.
Zarzuty o rozrzutność
- Przed wyborami mec. Rybiński podkreślał, że wprowadzi daleko idące oszczędności: obetnie diety samorządowe, istotnie obniży składki adwokackie, będzie prowadził politykę jawności wewnętrznej i wreszcie przeprowadzi audyt. Tymczasem jego aktualna polityka stanowi zaprzeczenie tych deklaracji - mówi adwokat Andrzej Nogal, współautor projektu uchwały o odwołaniu dziekana.
I dodaje, że po wyborach doszło - nie wiadomo z jakiego powodu - do podwyżki diet dla wielu działaczy (np. prezes sądu dyscyplinarnego otrzymał podwyżkę o 50 proc., do 11 100 zł miesięcznie, przewodnicząca komisji kształcenia aplikantów inkasuje 5550 zł miesięcznie, podczas gdy w zeszłym roku budżet tej komisji wynosił 10 000 zł - na cały rok). Wprowadzono też nowe diety - dla zastępców członków rady.
- Dziekan, zamiast oszczędzać, wydaje coraz więcej. A do tego nie odpowiada na wnioski składane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ustawa na odpowiedź przewiduje dwa tygodnie, ja natomiast muszę czekać na rozpatrzenie wniosków miesiącami. Co gorsze, czasami w ogóle nie uzyskuję odpowiedzi - twierdzi mecenas Nogal.
Jakie efekty pracy
Dziekan Rybiński odpiera atak.
- Powyższe zarzuty, kierowane do dobrze pracującej rady, są po prostu absurdalne. To nic innego jak stek bzdur - mówi. - Na zgromadzeniu obniżymy składkę adwokacką o 20 zł, wbrew twierdzeniom przeprowadziliśmy też audyt - jego wyniki są właśnie analizowane. Przez 8 miesięcy udało się nam m.in. stworzyć platformę komunikacji między adwokatami - ekstranet, na której zamieszczone zostały właśnie zarobki członków rady - dodaje. Informuje też, że ORA wynegocjowała obniżenie kosztów najmu pomieszczeń na cele szkoleniowe, uzyskała też od Naczelnej Rady Adwokackiej 800 tys. zł zwrotu z funduszu remontowego. - A to, co robi obecnie mecenas Nogal - osoba, która podczas wrześniowych wyborów na dziekana uzyskała 62 głosy - szkodzi całej adwokaturze - twierdzi mec. Rybiński.
W jego opinii w niedzielę z przyczyn proceduralnych nie może dojść do głosowania nad uchwalą w sprawie jego odwołania. - Do takich sytuacji prawo o adwokaturze przewiduje tryb nadzwyczajny - wskazuje Rybiński.
Warszawski eksces
Poproszeni o komentarz warszawscy członkowie palestry wypowiadają się o sprawie z rezerwą.
- Nie dostrzegam ograniczeń formalnych co do możliwości zgłoszenia wniosku o odwołanie z każdej funkcji samorządowej w trakcie kadencji. Sam jednak uważałbym taki wniosek za uprawniony wyłącznie w wypadku, gdyby zdarzył się jakiś eksces, który uniemożliwiałby dalsze sprawowanie funkcji - mówi adwokat Andrzej Michałowski.
Podkreśla jednak, że to zgromadzenie rozstrzygnie, czy należy oceniać dziekana i innych członków rady przed upływem kadencji, po niecałym roku od przekonująco wygranych wyborów.
- Doświadczenie wynikające z podobnych sytuacji podpowiada, że jeżeli wniosek zostanie wprowadzony do porządku obrad, to następnie raczej zostanie przegłosowany merytorycznie - dodaje.
To, co dzieje się w izbie warszawskiej, wprawia natomiast w zdumienie kolegów z innych rejonów Polski.
- Trudno jest mi oceniać sytuację w warszawskiej ORA, jaka wyniknęła na tle pobierania przez działaczy samorządu wysokich diet. W wielkopolskiej izbie taka sytuacja jest bowiem nie do pomyślenia - mówi Jerzy Marcin Majewski, adwokat i lobbysta. I tłumaczy, że poznańscy adwokaci działają w samorządzie społecznie, chociaż niekiedy ich nakład pracy uzasadniałby przyznanie jakiegoś minimalnego wynagrodzenia.
Co więcej, jak czytamy na uruchomionym właśnie portalu poznańskiej rady, tamtejszy dziekan podczas najbliższego zgromadzenia zamierza obniżyć składki aż o 40 proc.
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu