Z filozoficznym zacięciem
Jeżeli nazwanie kogoś Markiem Aureliuszem choć trochę świadczy o nadziejach, jakie się z daną osobą wiąże, to prof. Zirk-Sadowski jest na dobrej drodze, by sprostać zadaniu
Przecież został teraz cesarzem sądownictwa administracyjnego - żartuje jeden ze znajomych powołanego w zeszłym tygodniu prezesa NSA. I przyznaje, że choć Marek Zirk-Sadowski swoim drugim imieniem przesadnie się nie chwali (wystarczy mu zapewne tłumaczenie, że "Zirk" wymawia się przez "c"), to skojarzenie z rzymskim władcą i myślicielem jest jak najbardziej uzasadnione, bo w końcu chodzi o dwóch filozofów.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.