Siła nie do przecenienia
Ranking 50 najbardziej wpływowych - uwaga: w dobrym i w złym tego słowa znaczeniu - prawników układamy, o czym zapewne większość czytelników pamięta, wedle własnego widzimisię. Nie odrywamy się od rzeczywistości - bynajmniej. Wnikliwie analizujemy decyzje i działania poszczególnych osób, zastanawiamy się nad konsekwencjami i znaczeniem różnych ich poczynań. Rzetelnie rozważamy argumenty. Ale nie posługujemy się - i nie ukrywamy tego - zestawem obiektywnych kryteriów, które pozwoliłyby zmierzyć, zważyć lub w inny sposób określić, a co za tym idzie i precyzyjnie porównać, dokonania poszczególnych prawników. To jest przecież niemożliwe.
Innymi słowy, o obecności i kolejności na liście decydowały ubiegłoroczna aktywność poszczególnych osób i jej obraz w naszych oczach. Dzieje się dużo, więc już dziś, na początku 2017 r., zestawienie mogłoby wyglądać nieco inaczej. Jedni tracą wpływy, a inni zyskują...
Właśnie - dzieje się na tyle dużo, że bez porównania mniejsze znaczenie przywiązywaliśmy do oficjalnego statusu danej osoby, a większe do siły, z jaką jej przekonania i działania kształtowały w 2016 r. rzeczywistość i przekładały się m.in. na konkretne rozstrzygnięcia, ustawy, rozporządzenia, a także debatę publiczną i jej efekty. Na życie społeczne w Polsce, na nasze życie.
Korzystaliśmy przy tym z powszechnie dostępnych, jak i własnych informacji. Staraliśmy się poznać prawdziwych autorów najważniejszych i najciekawszych pomysłów, dostawców prawniczego "uzbrojenia" w ważnych, czasem fundamentalnych, sporach i wojnach, w których przepisy i ich interpretacje są orężem. Bywa wszak, że jedni dzierżą oręż i sprawnie się nim posługują, a inni go wykuwają. Ci drudzy nierzadko pozostają w cieniu. Niektórych, ale pewnie nie wszystkich, udało nam się w rankingu przedstawić.
Niektóre postaci i ich pozycja w zestawieniu nikogo nie zdziwią. Inne mogą zaskakiwać. Jeśli chodzi o pierwsze miejsce, niespodzianki nie ma. Ponownie zajął je prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. I chyba moglibyśmy nawet specjalnie tego nie uzasadniać. Nie ma innej osoby, a prawnika tym bardziej, która w większym stopniu nadawałaby ton i rytm życiu publicznemu w Polsce. A dalej? Są m.in. sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, bohaterowie afer reprywatyzacyjnych, prawnicy obsadzeni w roli polityków (bo polityków obsadzonych w roli prawników z formalnych względów nie mogliśmy wziąć pod uwagę) itd., itd. Po prostu dalej też jest ciekawie...
@RY1@i02/2017/021/i02.2017.021.07000020a.801.jpg@RY2@
Krzysztof Jedlak
redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu