W sprawie urzędówek można mieć pretensje nie tylko do MS
Miniony tydzień nie był pasmem sukcesów Ministerstwa Sprawiedliwości. Dwa dni z rzędu bowiem resort kierowany przez Zbigniewa Ziobrę poniósł porażkę przed Trybunałem Konstytucyjnym. Mowa oczywiście o uznaniu w dwóch postępowaniach, dzień po dniu, za niezgodne z ustawą zasadniczą przepisów wydanego przez ministra sprawiedliwości rozporządzenia, które ustanawia stawki należne radcom prawnym za reprezentowanie klientów przed sądami z urzędu.
To było zresztą od początku do przewidzenia. W grudniu 2022 r. TK uznał już za niekonstytucyjne różnicowanie wysokości wynagrodzenia obrońców z urzędu i z wyboru. I choć wówczas chodziło o opłaty należne adwokatom, a nie radcom prawnym, to naprawdę trzeba było wykazać się nie lada pokrętną wyobraźnią prawniczą, aby liczyć na to, że trybunał jednak uzna, że takie rozróżnienie na gruncie konstytucji jest niedopuszczalne w stosunku do prawników z zielonymi żabotami, a tych z niebieskimi potraktuje inaczej. Tymczasem ministerstwo, z uporem godnym lepszej sprawy, twardo przed TK broniło swoich przepisów. Oczywiście na nic to się nie zdało, gdyż trybunał nie tylko je zakwestionował, ale jeszcze zrugał solidnie MS za to, że do tej pory nie zrobił w tych przepisach porządków i nie doprowadził ich do stanu zgodności z konstytucją.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.