Poparcie kandydata do KRS nie podważa bezstronności
Sędzia, udzielając poparcia innemu sędziemu jako kandydatowi do Krajowej Rady Sądownictwa, nie musi uzasadniać tej decyzji. Nie wiadomo więc, jakie pobudki nim kierowały. A to z kolei oznacza, że samo złożenie podpisu na liście poparcia nie może budzić uzasadnionych wątpliwości co do bezstronności sędziego. Do takich wniosk ó w doszedł niedawno Naczelny Sąd Administracyjny.
Sprawa dotyczyła wyłączenia od orzekania sędziego jednego z wojewódzkich sądów administracyjnych. Strona, która tego żądała, wskazywała, że sędzia ta podpisała listę poparcia kandydata do obecnej KRS, który to kandydat został później wybrany do tego organu przez Sejm. Wnioskująca twierdziła, że fakt ten kładzie się cieniem na bezstronność osoby orzekającej w jej sprawie. Rozpatrujący sprawę w I instancji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił wniosek o wyłączenie sędziego. Wskazał przy tym, że strona w żaden sposób nie odniosła się do realiów toczącego się postępowania, a sama okoliczność udzielenia przez sędzię poparcia jednemu z kandydatów do KRS „niezależnie od etycznej oceny tego rodzaju zachowania” nie stanowi okoliczności wywołującej uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie.
Na postanowienie WSA zostało wniesione zażalenie, w którym była mowa m.in. o braku etycznego zachowania sędzi przy podpisywaniu list poparcia do KRS „w postaci blankietowej, dystrybuowanych przez skompromitowanego moralnie prawnika wiceministra sprawiedliwości”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.