Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądy zwolniły, ale niewystarczająco

6 kwietnia 2020

Konieczność rozpatrywania spraw cywilnych na posiedzeniach niejawnych oraz brak digitalizacji akt sądowych – na to przede wszystkim skarżą się sędziowie w czasach epidemii

Od wprowadzenia pierwszych rozwiązań mających ograniczyć pracę sądów na czas epidemii minął już miesiąc. I widać już pierwsze tego efekty, choć większość sędziów, z którymi rozmawialiśmy, podkreślała, że mimo wszystko w sądach nadal za dużo się pracuje, przez co ludzie tam zatrudnieni wciąż są narażeni na ryzyko zakażenia koronawirusem. Na problem ten zwróciło uwagę m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”. Jak podkreślono, nowe rozwiązania niemal w całości skupiają się na działalności sądów na rozprawach i posiedzeniach jawnych. Tymczasem zdecydowana większość czynności (w szczególności w sprawach cywilnych) podejmowana jest na posiedzeniach niejawnych. „Oznacza to, że projektowane rozwiązania w niewielkim stopniu wpłyną na ograniczenie działalności sądów, a zatem nie zostanie zrealizowany zasadniczy cel ustawy, jakim jest maksymalne ograniczenie sytuacji sprzyjających rozprzestrzenianiu się koronawirusa” – czytamy w opinii wydanej przez stowarzyszenie.

− Rzeczywiście, jeżeli porównać to, ile w okresie pandemii pracy mają sędziowie karni, a ile cywilni, to różnica ta wynosi pewnie ok. 20 proc. W sprawach cywilnych, bowiem ok. 40 proc. spraw załatwia się na posiedzeniach niejawnych, podczas gdy w sprawach karnych czegoś takiego jak posiedzenie niejawne po prostu nie ma – mówi Piotr Mgłosiek, sędzia Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków we Wrocławiu.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.