Nowi zadbają o ważność wyborów
Część kwestionowanych sędziów SN wróciła do orzekania i zaczęła rozpatrywać sprawy wyborcze. To wywołało oburzenie i oskarżenia o dyspozycyjność względem rządzących
W styczniu br. trzy połączone izby Sądu Najwyższego podjęły uchwałę, zgodnie z którą udział w orzekaniu osoby, która została powołana na urząd sędziego na skutek wniosku obecnej, kontestowanej Krajowej Rady Sądownictwa, skutkuje nienależytą obsadą sądu w postępowaniu karnym lub sprzecznością składu sądu z przepisami prawa w procesie cywilnym (patrz: grafika). W efekcie osoby, które zasiadają w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych i które przeszły procedurę konkursową przed obecną KRS, zdecydowały o czasowym powstrzymaniu się od orzekania. Aby izba mogła działać i sprawy należące do jej właściwości były rozpatrywane, I prezes SN, na wniosek prezes IKNiSP, delegowała do niej sędziów z innych izb SN, przede wszystkim z Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
To się zmieniło w zeszłym tygodniu, kiedy to składy orzekające złożone z osób powołanych do IKNiSP po raz pierwszy od czasu wydania styczniowej uchwały rozstrzygnęły dwie sprawy. I tak się akurat składa, że były to kwestie wynikające z kodeksu wyborczego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.