Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Kolejne kary dla piramidalnych naganiaczy

3 stycznia 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Organizowanie i propagowanie system ó w promocyjnych typu piramida jest prawnie zakazane jako nieuczciwa praktyka rynkowa - podkreśla Tomasz Chr ó stny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsument ó w (UOKiK), w najnowszym komunikacie. Poinformował w nim, że nałożył na trzech przedsiębiorc ó w kary w łącznej wysokości ok. 740 tys. zł za nakłanianie do inwestycji w mocno wątpliwe biznesy, konkretniej DasCoina oraz FutureNet. O tych projektach pisaliśmy wielokrotnie na łamach DGP. DasCoina jako pierwsi określiliśmy piramidą finansową już w kwietniu 2017 r. Ukarani „ naganiacze ” muszą także poinformować o wydanej względem siebie decyzji w mediach społecznościowych (na Facebooku, YouTubie oraz LinkedInie) i na swoich stronach internetowych.

Sankcje nałożono na Mateusza Gużdę (iPrime Consulting), który określany był globalnym ambasadorem DasCoina i odpowiedzialnej za ten projekt firmy Net Leaders. Za ich promocję na różnych wydarzeniach i w mediach musi zapłacić karę prawie 510 tys. zł. Z kolei Zbigniew Lemański (LEMAN RECORDS) promował FutureNet oraz FutureAdPro poprzez wykonania piosenek My Futurenet i Klikamy w reklamy oraz stronę drhajs.pl, na której zachęcał do udziału w projektach (kara ponad 90 tys. zł). Zaś Bartłomiej Żukiewicz (Bartłomiej Żukiewicz Investment) poprzez wpisy w internecie, nagrania w serwisie YouTube oraz udział w wydarzeniach propagował FutureNet, FutureAdPro i NetLeaders. Przykładowo instruował, w jaki sposób założyć konto w tych systemach, oraz kusił obietnicą wysokich zarobków i darmowych wycieczek (kara prawie 140 tys. zł). Decyzje nie są prawomocne. Przedsiębiorcy mogą się od nich odwołać do sądu.

Prezes UOKiK wskazuje, że system promocyjny typu piramida nie jest inwestycją, lecz jest finansowany wyłącznie z wpłat kolejnych przystępujących osób i zawsze w końcu musi upaść. W takich systemach najczęściej są oferowane inwestycje w tokeny, kryptowaluty, pakiety edukacyjne czy językowe, apartamenty itp. - W tym nieuczciwym procederze ważną rolę odgrywają tzw. naganiacze. Niewątpliwie przedsięwzięcie często prowadzone przez zagraniczny podmiot nie odniosłoby sukcesu bez osób, które potrafią dotrzeć do potencjalnych klientów, zdobyć ich zaufanie i zachęcić do inwestowania pieniędzy - tłumaczy Tomasz Chróstny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.