Banaś prześwietla ustawę budżetową
NIK sprawdza, w jaki sposób resort finansów przygotował tegoroczny plan dochodów i wydatków państwa. W przeszłości kontrolowano raczej realizację, a nie opracowywanie budżetu
Ministerstwo Finansów przyznaje, że trwa kontrola „opracowania ustawy budżetowej na 2023 rok”. Sama Najwyższa Izba Kontroli ucina temat, twierdząc, że procedury trwają. Pod lupą kontrolerów może się znaleźć m.in. proces wypychania wydatków do funduszy celowych czy sposób finansowania samorządów.
Były szef NIK, a obecnie senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski zwraca uwagę, że działanie Izby jest nietypowe. – NIK standardowo kontroluje wykonanie bud żetu państwa, a taka kontrola zaczyna się dopiero w styczniu kolejnego roku. Ta kontrola zaczęła się jeszcze w zeszłym roku i dotyczy opracowania ustawy budżetowej na 2023 r. To wyraźnie sugeruje, że mamy do czynienia z dość nowatorskim działaniem. Ja, jako były szef NIK, nie pamiętam, byśmy takie kontrole prowadzili – przyznaje. Według Kwiatkowskiego działanie Izby jest uzasadnione. – Coraz więcej wydatków publicznych jest wyciągane z budżetu państwa i przesuwane do różnych funduszy celowych w celu ominięcia konstytucyjnych progów dopuszczalnego zadłużenia państwa – mówi senator.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.