Zamieszanie z kartami zgonu utrudnia załatwienie formalności
Ze względu na błędy w dokumentacji i brak miejsca na część danych w nowych formularzach bliscy osób zmarłych mają problemy m.in. z wypłatą ubezpieczeń. Chaos odbija się również na jakości danych statystycznych, które trafiają do GUS
Od 1 stycznia br. zmieniły się wzory kart urodzenia i martwego urodzenia oraz kart zgonu, a także zasady przekazywania danych między placówkami medycznymi, urzędami stanu cywilnego (USC) a Głównym Urzędem Statystycznym (GUS). Karty urodzenia utrwalane są w postaci elektronicznej, a dane statystyczne (również dotyczące zgonów, chociaż ta karta wciąż funkcjonuje w formie papierowej) nie są już przekazywane do GUS przez USC, ale przez szpitale – za pomocą specjalnej aplikacji uruchomionej przez GUS (szerzej pisaliśmy o tym w artykule „Urzędy stanu cywilnego, szpitale i GUS w przededniu chaosu”, DGP nr 249/2023).
Bez danych nie ma wypłaty
Nieuruchomienie jednolitego systemu elektronicznego, niejasne wytyczne i niewystarczające przygotowanie placówek medycznych do nowych obowiązków odbiły się również na jakości obsługi obywateli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.