Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Kwaśniewski, Miller i Janik coraz bliżej Trybunału Stanu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

AGENCI CIA przyznają: torturowaliśmy więźniów w Kiejkutach. Politycy mogą odpowiedzieć za naruszenie konstytucji

Nie ma szans, by polskim prokuratorom udało się zdobyć wewnętrzny raport amerykańskiego wywiadu. Dokument potwierdza, że w Kiejkutach istniało tajne więzienie, w którym torturowano terrorystów. Mimo to prokuratorzy rozważają wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu prezydenta, premiera i ministra spraw wewnętrznych z 2002 roku, od kiedy na Mazurach lądowały samoloty CIA.

Istnienie raportu napisanego przez inspektora generalnego CIA ujawniła wczoraj agencja prasowa AP. Nie przytacza ona jego treści in extenso, ale szeroko omawia, powołując się na źródła w kręgach rządowych USA.

Według tych szczegółowych relacji dwóch agentów - Albert i Mike - torturowało Abda Al Rahima, terrorystę podejrzanego o zorganizowanie zamachu na okręt wojenny USS Cole w porcie Aden w 2000 r. Kilkukrotnie fingowali jego egzekucję, przystawiali mu do skroni włączoną wiertarkę, chcąc wydobyć informacje.

Autor raportu odnotowuje, że działo się to w 2002 r. w Kiejkutach, gdzie na terenie ośrodka Agencji Wywiadu Amerykanie prawdopodobnie założyli swój ośrodek.

- Doniesienia agencji AP są szczegółowe i brzmią poważnie. Intencją prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta jest wystosowanie do strony amerykańskiej wniosku o pomoc prawną w zakresie tego dokumentu - mówił wczoraj rzecznik Prokuratury Generalnej Maciej Kujawski.

Wniosek o udostępnienie raportu oraz umożliwienie przesłuchań agentów CIA musiałby wysłać prokurator Jerzy Mierzewski. To on osobiście prowadzi od dwóch lat śledztwo, które ma odpowiedzieć na pytanie: czy najwyższe władze Polski przekroczyły swoje uprawnienie, czyli czy zgodziły się osiem lat temu na założenie amerykańskiej bazy na terenie Polski.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że oskarżyciele nie liczą na współpracę Amerykanów. Mają złe doświadczenia: wnioski, które składali poprzednio, były ignorowane bądź traktowane odmownie "ze względu na bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych".

Chronienie swoich ludzi to główna zasada Amerykanów. Nie ma w historii precedensu, by kiedykolwiek ich wydali, nie ma nawet mowy o przesłuchaniu przez obce państwo agenta tajnych służb.

Wystarczy przypomnieć sprawę sprzed dwóch lat. Wtedy to Włosi chcieli od Stanów Zjednoczonych informacji na temat agentów ich wywiadu. Chodziło o organizatorów i wykonawców porwania z ulicy Mediolanu Egipcjanina podejrzanego o terroryzm. Sprawa zakończyła się wyrokiem zaocznym dla 22 agentów CIA.

Głównym wątkiem śledztwa warszawskiej prokuratury pozostaje ustalenie odpowiedzialności prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, premiera Leszka Millera oraz szefa ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji Krzysztofa Janika za domniemaną zgodę na loty i więzienie CIA na terenie Polski. Śledztwo zostało przedłużone do lutego 2011 r. Niewykluczone, że na początku przyszłego roku wpłynie do Sejmu wniosek o postawienie ich przed Trybunałem Stanu.

Konstytucja nie pozwala na to, aby kogokolwiek, kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej, więzić bez sądu, a tym bardziej torturować - mówi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. Tłumaczy, że konstytucja nie pozwala także na zrzeczenie się suwerenności w odniesieniu do jakiejkolwiek części terytorium Polski na rzecz innego państwa. - Jeżeli taka sytuacja miałaby miejsce, to prezydent, który stoi na straży konstytucji, odpowiada za naruszenie jej zasad - mówi Piotrowski.

Gdyby się okazało, że więźniowie byli torturowani, to za naruszenie bezpieczeństwa i porządku publicznego odpowiedzialność ponoszą premier oraz członkowie Rady Ministrów. Organem, przed którym mogliby odpowiadać, jest Trybunał Stanu - konstytucyjny organ władzy sądowniczej, który egzekwuje odpowiedzialność najwyższych organów i urzędników państwowych za naruszenie konstytucji.

O tym, czy najwyżsi urzędnicy w kraju trafią przed trybunał, zadecyduje Sejm, a w przypadku prezydenta Zgromadzenie Narodowe: wniosek w tej sprawie musi podpisać co najmniej 1/4 jego członków, a decyzja o postawieniu prezydenta przed trybunałem zapada, jeśli zagłosuje za nią co najmniej 2/3 członków zgromadzenia.

O winie decyduje trybunał. Może orzec o winie bez nakładania sankcji, ale może orzec karę, np. pozbawienia praw wyborczych, zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych czy kary więzienia. Orzeczenia trybunału są ostateczne i nie ma możliwości złagodzenia kary czy ułaskawienia osoby przezeń skazanej.

ŁUKASZ KULIGOWSKI

Jeżeli w Polsce istniało więzienie CIA, prezydent, który stoi na straży konstytucji, odpowiada za naruszenie zasad. Gdyby okazało się, że więźniowe byli torturowani, odpowiedzialność ponosi też premier

@RY1@i02/2010/176/i02.2010.176.000.0003.001.jpg@RY2@

Fot. Stein Reporter/AFP

Abd Al Rahim, który miał być torturowany w Kiejkutach, jest podejrzany o zamach na amerykański okręt USS Cole

Robert Zieliński

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.