Za powstały rozstrój zdrowia należy zapłacić odszkodowanie
Mobbing to wszelkie bezprawne działania wobec pracownika. Nie musi być skierowane przeciwko niemu bezpośrednio.
Regina S. była zatrudniona w wojskowym szpitalu klinicznym, na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, na stanowisku kierownika działu spraw pracowniczych. We wrześniu 2003 r. nowym komendantem szpitala został Jan S. Nowy szef od razu zaczął zgłaszać zarzuty do pracy działu kadr zarządzanego przez Reginę S. Zastrzeżenia te przedstawił m.in. na zebraniu całego działu, także w rozmowach z pracownicą. Komendant nie krytykował jej w obecności innych pracowników, ale Regina S. miała utrudniony kontakt z szefem - gdyż nie opowiadał na jej prośby o spotkanie. W ocenie Reginy S. przełożony miał do niej lekceważący stosunek. Kiedy przebywała na zwolnieniu lekarskim, na jej miejsce została zatrudniona Elżbieta F. - która otrzymała wyższe wynagrodzenie pomimo niższych kwalifikacji.
7 grudnia 2005 r. szpital wypowiedział Reginie S. umowę o pracę. Jako przyczyny podając m.in. brak kontroli dyscypliny pracy oraz prawidłowego wykorzystania czasu pracy oraz brak właściwego nadzoru. Regina S. odwołała się od wypowiedzenia zarzucając pracodawcy mobbing.
Sąd stwierdził, że pracownica nie wykazała, aby zachowanie przełożonego wypełniało przesłanki art. 943 par. 2 k.p. - mobbingu.
Zgodnie z tym przepisem działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, są zakazane i są podstawą do przyznania zadośćuczynienia.
Sąd stwierdził, że o istnieniu mobbingu można mówić dopiero w sytuacji łącznego zaistnienia przyczyn i skutków choćby jednej z możliwych postaci opisanych w tym przepisie. Sam stres i rozstrój zdrowia nie zawsze są efektem mobbingu. Pracodawca ma również prawo zmieniać pracowników zgodnie ze swoim uznaniem i nie można tego odczytywać jako działanie przeciwko pracownikowi.
Zarówno sąd rejonowy jak i okręgowy uznały, że Reginie S. zadośćuczynienie się nie należy - bo nie wykazała, aby wystąpiła u niej zaniżona samoocena i poczucie obniżonej przydatności zawodowej. Regina S. zaskarżyła ten wyrok skargą kasacyjną.
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Sąd wskazał, że za mobbing mogą być uznane wszelkie bezprawne, także nieumyślne, działania lub zachowania mobbera dotyczące lub skierowane przeciwko pracownikowi. Zdaniem Sądu Najwyższego nie jest konieczne działanie umyślne - jak to sugerowały sądy niższych instancji.
Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego.
przygotowała Maria Sankowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu