Bez Senatu wyroki trybunału są martwe
Wydawanie orzeczeń przez sąd konstytucyjny szczegółowo uregulowano, ale ich wykonywania - nie. Izba wyższa chce zmian
Skazywanie na niebyt niekonstytucyjnych przepisów przez Trybunał Konstytucyjny uregulowano w ustawie zasadniczej. O reszcie zapomniano. Stosem piętrzących się, niewykonywanych orzeczeń TK, zajął się w końcu Senat, który wskazuje, że ustawa zasadnicza powinna i jego rolę uwzględnić.
- Najlepiej byłoby więc zmienić konstytucję i na jej gruncie wyposażyć izbę wyższą w kompetencje do podejmowania inicjatywy ustawodawczej w wykonywaniu wyroków TK. Wzmocniłoby to pozycję Senatu - zwraca uwagę prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Na razie działalność senacka znajduje jedynie wyraz w regulaminie Senatu (t.j. M.P. z 2010 r. nr 39, poz. 542 z późn. zm.), gdzie określono, że marszałek Senatu kieruje orzeczenie TK do komisji ustawodawczej, zlecając zbadanie konieczności działań ustawodawczych w tym zakresie. Wyznacza też od razu termin na rozpatrzenie sprawy. Następnie komisja składa marszałkowi Senatu wniosek o podjęcie inicjatywy ustawodawczej wraz z projektem ustawy wykonującej orzeczenie sądu konstytucyjnego albo informuje go o przyczynach rezygnacji z podjęcia inicjatywy ustawodawczej.
W debacie o pozycji i roli Senatu, a także o koniecznych zmianach w ustawie zasadniczej przewodniczący komisji ustawodawczej dr Piotr Zientarski wskazuje, że należałoby unormować obszar działalności, który Senat faktycznie i tak już sprawuje.
- Tu nie chodzi o korzyści Senatu, ponieważ pociąga to za sobą więcej pracy dla izby - podkreśla.
Również adwokat Krzysztof Piesiewicz, były senator i członek komisji ustawodawczej, przyznaje, że gdyby nie Senat, wykonywanie orzeczeń TK leżałoby na łopatkach. - I tak wcześniej było - mówi.
- W ciągu ostatnich lat Senat podjął się wykonywania orzeczeń TK, które leżały odłogiem. To zaś pobudziło Sejm. A nawet i sam TK, który był de facto martwy przez brak realizacji wydawanych przez siebie orzeczeń - wyjaśnia mec. Krzysztof Piesiewicz.
W tej chwili orzeczenia TK wykonywane są na bieżąco.
- Zmiany są szybko wprowadzane. W ciągu 2-3 miesięcy od momentu ogłoszenia orzeczenia. Podejmujemy więc reakcje niezwłocznie - wskazuje senator Zientarski.
Część konstytucjonalistów wskazuje jednak, że stworzenie odpowiedniego przepisu w konstytucji będzie trudne.
- Prosty zapis stanowiący, że Senat podejmuje inicjatywy ustawodawcze będące konsekwencją orzeczeń TK mógłby doprowadzić do kłopotliwych sytuacji - przestrzega dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego.
Mogłoby dojść do sytuacji, że zgodnie z konstytucją inicjatywę ustawodawczą podejmuje Senat, tymczasem orzeczenie realizuje równocześnie rząd - tak jak to się dzieje obecnie. Wówczas mogłoby się wręcz okazać, że nowa ustawa, mająca korygować niekonstytucyjny stan prawny, sama już na wstępie jest niezgodna z konstytucją.
Są też przypadki regulacji, jak. np. ustawa budżetowa, które jedynie rząd może dostosować do wyroku TK. Podobnie by było w stosunku do przepisów dotyczących ubezpieczeń społecznych.
- Skazanie Senatu na podejmowanie inicjatywy ustawodawczej w tym zakresie oznaczałoby zdjęcie odpowiedzialności z Rady Ministrów - zauważa dr Piotrowski.
@RY1@i02/2013/231/i02.2013.231.18300080b.802.jpg@RY2@
Jak zmienić konstytucję
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu