Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Bez Senatu wyroki trybunału są martwe

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wydawanie orzeczeń przez sąd konstytucyjny szczegółowo uregulowano, ale ich wykonywania - nie. Izba wyższa chce zmian

Skazywanie na niebyt niekonstytucyjnych przepisów przez Trybunał Konstytucyjny uregulowano w ustawie zasadniczej. O reszcie zapomniano. Stosem piętrzących się, niewykonywanych orzeczeń TK, zajął się w końcu Senat, który wskazuje, że ustawa zasadnicza powinna i jego rolę uwzględnić.

- Najlepiej byłoby więc zmienić konstytucję i na jej gruncie wyposażyć izbę wyższą w kompetencje do podejmowania inicjatywy ustawodawczej w wykonywaniu wyroków TK. Wzmocniłoby to pozycję Senatu - zwraca uwagę prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Na razie działalność senacka znajduje jedynie wyraz w regulaminie Senatu (t.j. M.P. z 2010 r. nr 39, poz. 542 z późn. zm.), gdzie określono, że marszałek Senatu kieruje orzeczenie TK do komisji ustawodawczej, zlecając zbadanie konieczności działań ustawodawczych w tym zakresie. Wyznacza też od razu termin na rozpatrzenie sprawy. Następnie komisja składa marszałkowi Senatu wniosek o podjęcie inicjatywy ustawodawczej wraz z projektem ustawy wykonującej orzeczenie sądu konstytucyjnego albo informuje go o przyczynach rezygnacji z podjęcia inicjatywy ustawodawczej.

W debacie o pozycji i roli Senatu, a także o koniecznych zmianach w ustawie zasadniczej przewodniczący komisji ustawodawczej dr Piotr Zientarski wskazuje, że należałoby unormować obszar działalności, który Senat faktycznie i tak już sprawuje.

- Tu nie chodzi o korzyści Senatu, ponieważ pociąga to za sobą więcej pracy dla izby - podkreśla.

Również adwokat Krzysztof Piesiewicz, były senator i członek komisji ustawodawczej, przyznaje, że gdyby nie Senat, wykonywanie orzeczeń TK leżałoby na łopatkach. - I tak wcześniej było - mówi.

- W ciągu ostatnich lat Senat podjął się wykonywania orzeczeń TK, które leżały odłogiem. To zaś pobudziło Sejm. A nawet i sam TK, który był de facto martwy przez brak realizacji wydawanych przez siebie orzeczeń - wyjaśnia mec. Krzysztof Piesiewicz.

W tej chwili orzeczenia TK wykonywane są na bieżąco.

- Zmiany są szybko wprowadzane. W ciągu 2-3 miesięcy od momentu ogłoszenia orzeczenia. Podejmujemy więc reakcje niezwłocznie - wskazuje senator Zientarski.

Część konstytucjonalistów wskazuje jednak, że stworzenie odpowiedniego przepisu w konstytucji będzie trudne.

- Prosty zapis stanowiący, że Senat podejmuje inicjatywy ustawodawcze będące konsekwencją orzeczeń TK mógłby doprowadzić do kłopotliwych sytuacji - przestrzega dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Mogłoby dojść do sytuacji, że zgodnie z konstytucją inicjatywę ustawodawczą podejmuje Senat, tymczasem orzeczenie realizuje równocześnie rząd - tak jak to się dzieje obecnie. Wówczas mogłoby się wręcz okazać, że nowa ustawa, mająca korygować niekonstytucyjny stan prawny, sama już na wstępie jest niezgodna z konstytucją.

Są też przypadki regulacji, jak. np. ustawa budżetowa, które jedynie rząd może dostosować do wyroku TK. Podobnie by było w stosunku do przepisów dotyczących ubezpieczeń społecznych.

- Skazanie Senatu na podejmowanie inicjatywy ustawodawczej w tym zakresie oznaczałoby zdjęcie odpowiedzialności z Rady Ministrów - zauważa dr Piotrowski.

@RY1@i02/2013/231/i02.2013.231.18300080b.802.jpg@RY2@

Jak zmienić konstytucję

Ewa Maria Radlińska

 ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.