Dziennik Gazeta Prawana logo

Największe opóźnienia rozpraw zdarzają się w apelacjach

29 czerwca 2018

Sądownictwo

Brak punktualności i pozostawanie na sali sądowej prokuratorów poza czasem rozprawy - to najczęstsze nieprawidłowości, z jakimi spotkali się w sądach obserwatorzy z ramienia Fundacji Court Watch Polska. Uczestniczyli oni w obywatelskim monitoringu sądów, który w okresie od 16 lipca 2012 r. do 15 lipca br. objął 131 sądów (zarówno powszechnych, jak i administracyjnych). Obserwatorzy wzięli udział w 6938 rozprawach i posiedzeniach. Wczoraj na konferencji prasowej zaprezentowano raport z projektu.

Problemem jest nie tylko opóźnianie rozpoczynania rozpraw (o czasie rozpoczęło się 45 proc. posiedzeń), lecz także nieinformowanie o przyczynach takiego stanu rzeczy. Tylko bowiem w 22 proc. przypadków sędzia w takiej sytuacji przeprosił i wyjaśnił, z jakiego powodu występuje opóźnienie. Pozytywną informacją jest, że ten ostatni odsetek wzrasta - zwłaszcza w tych sądach, w których obserwacje prowadzone są systematycznie.

Co ciekawe, największe opóźnienia zanotowano w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie (średnio 41 min). Drugie miejsce zajął Sąd Okręgowy dla Warszawy-Pragi (32 min), a trzecie Sąd Rejonowy w Kielcach (31 min). W czołówce znalazły się także dwa sądy krakowskie - sąd apelacyjny (27 min) oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny (26 min).

Obserwatorzy oceniali również zachowanie sędziego podczas rozprawy. Sądem, w którym najczęściej spotykali się z zachowaniami niekulturalnymi lub agresywnymi, był Sąd Okręgowy w Szczecinie. Uczestnicy monitoringu zwracali uwagę na to, że niektórzy sędziowie nie potrafili powściągnąć emocji. Jako przykład podano sytuację na jednej z rozpraw w Sądzie Rejonowym w Busku-Zdroju: sędzia niemal krzycząc, powiedział do obwinionej: "Jak ma pani problemy, to trzeba wziąć relanium, bo zachowuje się pani jak małpa w cyrku". W raporcie znalazło się dużo więcej tego typu przykładów.

- Sędziowie się alienują. Zaryzykuję stwierdzenie, że w czasach PRL-u sądy były bardziej przyjazne obywatelowi niż dziś - stwierdziła podczas panelu dyskusyjnego Anna Czapracka, sędzia Sądu Okręgowego, ekspertka Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Zdaniem uczestników panelu ważne, aby sędziowie mieli świadomość, że ich jednostkowe zachowania budują zaufanie do całego wymiaru sprawiedliwości.

- Bez zmiany mentalności sędziów trudno nam będzie zwiększyć poziom tego zaufania - zauważył dr Adam Niedzielski, dyrektor departamentu strategii i deregulacji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.