Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rynek reaguje na potrzeby sądów

28 czerwca 2018

Prywatna firma uruchomiła bazę z biegłymi, z której odpłatnie korzysta już 70 jednostek. Państwowa lista wciąż jest tylko w planach

- Z pozyskiwaniem opinii biegłych jest bardzo źle, a kwestia sprawnego pozyskiwania ekspertyz na potrzeby postępowań jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania sądów - mówi sędzia Hanna Kaflak-Januszko z Sądu Rejonowego w Słupsku.

Każdy sąd okręgowy sporządza listę biegłych przy nim ustanowionych. Jeśli w toku postępowania okaże się, że konieczne jest zasięgnięcie opinii z dziedziny, w której nie specjalizuje się żaden ekspert zamieszczony na liście, rozpoczyna się poszukiwanie takiej osoby wśród biegłych przy innych sądach. Pracę usprawniłaby centralna lista, dzięki której można by szybko znaleźć eksperta i sprawdzić aktualną liczbę zleconych opinii, jakie ma do przygotowania. Wkrótce Sejm ma uchwalić nowelizację ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych (druk sejmowy nr 2680). Przewiduje ona m.in., że minister sprawiedliwości stworzy elektroniczną centralną listę biegłych sądowych, a także listy mediatorów i lekarzy sądowych.

W bazie mają się znaleźć personalia biegłego, numer PESEL, telefon, adres do korespondencji, dane dotyczące jego specjalizacji, informacje o sądzie, przy którym został ustanowiony, a także czas, na jaki został powołany. Nie będzie natomiast informacji o liczbie aktualnie zleconych ekspertyz, czy np. terminach, w jakich biegły jest na urlopie.

- Rozwiązania dotyczące centralnej listy biegłych były przedmiotem szerokich konsultacji. Elektroniczny wykaz nie będzie zawierał informacji o bieżącej aktywności biegłego, bo za zamieszczanie danych nie będą odpowiadać biegli, lecz prezesi sądów, którzy nie mają możliwości stałego gromadzenia i aktualizowania takiego ogromu danych - tłumaczy Szymon Ruman z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zapewnia, że perspektywa stworzenia centralnej listy biegłych, a także mediatorów i lekarzy sądowych, jest bliska. Resort spodziewa się, że ustawa zostanie uchwalona jeszcze w tym roku. Opracowywany jest też projekt rozporządzenia w sprawie trybu i sposobu prowadzenia centralnej listy biegłych sądowych oraz udostępniania danych z tej listy.

Jednak rynek zareagował szybciej. Funkcjonuje już bowiem Centralna Ewidencja Biegłych i Rzeczoznawców, która oferuje instytucjom wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania dostęp do baz ekspertów. Rejestr obejmuje 100 tys. rekordów z danymi m.in. biegłych sądowych, mediatorów, lekarzy sądowych, tłumaczy przysięgłych, rzeczoznawców czy instytutów badawczych. Miesięczny koszt dostępu dla sądu wynosi 200 zł i taka oferta spotyka się z coraz większym zainteresowaniem. - Dotychczas skorzystało z niej około 70 jednostek, sądów i prokuratur. Kilkanaście już podpisało umowy na kolejny rok, z 30 kolejnymi podpisujemy je jeszcze w tym miesiącu - wylicza Norbert Gredka z CEBiR.

- Liczymy, że dzięki temu narzędziu uda nam się ograniczyć biurokrację i skrócić czas potrzebny do znalezienia biegłego i sporządzenia opinii - mówi Justyna Błasińska, dyrektor sądu rejonowego w Opocznie, który w najbliższych dniach ma podpisać umowę na dostęp do CEBiR.

Podobnie uważa Jacek Chmura, wiceprezes Sądu Okręgowego w Kaliszu. - Zdarza się, że na opinię sporządzaną przez dany instytut medyczny trzeba czekać ponad rok. Przez ten czas w sprawie prawie nic się nie dzieje. Być może uda się bezpośrednio dotrzeć do specjalisty z danej dziedziny, który przygotuje opinię szybciej - argumentuje. Czy jest sens korzystać z komercyjnych rozwiązań, skoro MS ma uruchomić darmową bazę?

- Póki co listy nie ma, a umowę z CEBiR mogę wypowiedzieć w każdej chwili - odpowiada dr Błasińska.

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.